W ramach 7. kolejki TAURON Ligi E.LECLERC MOYA Radomka Radom grała z aktualnymi mistrzyniami Polski Grupą Azoty Chemik Police. Mimo atutu własnej hali siatkarki z Radomia przegrały 1:3.
Do Radomia w piątek przyjechał wyjątkowo wymagający rywal. Radomianki mierzyły się z zawodniczkami Grupy Azoty Chemika Police. Zespół z województwa zachodniopomorskiego, to nie tylko aktualny mistrz Polski, ale także drużyna, która poniosła tylko jedną porażkę w dotychczasowych sześciu meczach sezonu. Do tego Chemik to wyjątkowo niewygodny rywal dla Radomki. Do tej pory drużyna z Radomia w meczach z policzankami wygrała tylko dwa na osiem meczów.
Radomka na krótko wraca do gry
Początek meczu był wyrównany, o czym świadczy wynik 2:2. Chemik zaczął jednak stopniowo budować przewagę, którą początkowo niwelowała Radomka, jednak tylko do czasu. Policzanki wyszły na prowadzenie 14:10 i zwiększały prowadzenie. Co prawda Radomka zmniejszyła dystans do stanu 18:21. Zespół z Polic w pełni jednak kontrolował końcówkę tej partii i dzięki punktowi Martyny Łukasik wygrał tą część meczu do 20. Wygraną Chemikowi zapewnił głównie dobry blok i przyjęcie.
Drugiego seta słabo zaczęła Radomka. Podopieczne Riccardo Marchesiego przegrywały już 1:4. Od tego stanu słabiej zaczęły grać siatkarki z Polic, co skwapliwie wykorzystały gospodynie. Świetnie zaczęła grać Zaroślińska-Król, która zdobyła dwa punkty z rzędu, a później dołożyła blok. Dzięki temu Radomka pierwszy raz w meczu objęła prowadzenie 10:8. Końcówka seta była niezwykle zacięta, najpierw był remis 18:18, a później nieznacznie prowadziły siatkarki z Radomia 22:21. Po ataku Freyi Albrech gospodynie doprowadziły do wyrównania w meczu 1:1.
Trzecią partię gospodynie zaczęły podobnie jak drugą, a więc od stanu 0:3. Po chwili przewaga Chemika wzrosła już do sześciu punktów. Radomianki powoli zaczęły odrabiać straty doprowadzając do wyniku 4:6. Dobrą zmianę dała Aleksandra Szczepańska. Dobra gra gospodyń nie trwała jednak długo. Siatkarki z Polic powiększyły prowadzenie do stanu 5:11. Znów jednak Radomka zaczęła walczyć, dzięki czemu przewaga przyjezdnych stopniała tylko do dwóch punktów. Zespół z Polic zaczął ponownie z czasem powiększać przewagę. Drużyna z województwa zachodniopomorskiego prowadziła już 21:14. Radomka walczyła ambitnie i po raz kolejny w tym secie zmniejszyła przewagę, ale Chemik nie dał sobie wyrwać wyraźnego prowadzenia. Przyjezdnym w dobrym wyniku pomagała zagrywka, przyjęcie i blok. Trzeciego seta na korzyść Chemika zakończył atak Milenković obijający ręce Zaroślińskiej-Król.
Pierwsza przegrana we własnej hali
Początek czwartej odsłony ponownie upłynął pod znakiem przewagi zespołu z Polic. Na początku seta było 1:4, Chemik kontrolował grę i utrzymywał kilkupunktową przewagę. Przy stanie 19:14 dla aktualnych mistrzyń Polski próbował jeszcze reagować trener Radomki. Na niewiele jednak to się zdało, gdyż Chemik wygrał w tej partii 25:19 i tym samym 3:1 w całym meczu. MVP spotkania wybrano Bojanę Milenković. Tym samym Radomka, która do tej pory w spotkaniach u siebie tego sezonu TAURON Ligi nie straciła nawet seta, musiała przełknąć gorycz pierwszej porażki we własnej hali.
E.LECLERC MOYA Radomka Radom 1:3 Grupa Azoty Chemik Police (20:25; 25:22; 20:25; 19:25)
E.LECLERC MOYA Radomka Radom: Alanko, Zaroślińska-Król, Efimienko-Młotkowska, Lazić, Wójcik, Aelbrecht, Witkowska (L) oraz Biała, Marković, Moskwa, Szczepańska.
Grupa Azoty Chemik Police: Kowalewska, Kąkolewska, Wasilewska, Łukasik, Brakocević, Milenković , Stenzel (L) oraz Pol, Czyrniańska, Lipska.
Źródło: radomka.com, www.pzps.pl









