W piątkowe późne popołudnie dyżurny straży miejskiej otrzymał anonimowe zgłoszenie dotyczące zakłócania ładu i porządku publicznego, a także libacji alkoholowej w pobliżu sklepu spożywczego na ulicy Sadków.
Straż miejska otrzymała zgłoszenie o godzinie 19. Na miejsce zgłoszenia dyżurny skierował patrol Referatu Administracyjno –Porządkowego.
W krzakach za sklepem funkcjonariusze zauważyli leżących na materacu kobietę i mężczyznę, częściowo rozebranych. Kobieta próbowała odpychać mężczyznę, jednak bez skutku. Na widok strażników miejskich mężczyzna natychmiast się podniósł i zaczął ubierać, podobnie uczyniła po krótkim czasie kobieta.
Obie osoby wylegitymowano i z uwagi na stan upojenia alkoholowego oraz zaistniałą sytuację wezwano pogotowie oraz policję. W oczekiwaniu na przybycie służb funkcjonariusze poprosili świadków zdarzenia o dalsze informacje. Wszyscy stwierdzili, że wyraźnie słyszeli jak kobieta wielokrotnie bełkotliwym głosem mówiła: „nie”, „daj mi spokój”, „nie chcę”.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia załoga ratownictwa medycznego natychmiast zabrała kobietę do szpitala na ulicę Tochtermana. Natomiast ujętego 40-latek przekazano policji. Strażnicy na polecenie oficera dyżurnego KMP dokonali zabezpieczenia miejsca zdarzenia do czasu przybycia funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego i Dochodzeniowego.
Po ponownych oględzinach miejsca zdarzenia strażnicy miejscy w Radomiu znaleźli damską torebkę z dokumentami należącymi do 33 letniej kobiety oraz części ubioru. Rzeczy te przekazano prowadzącym na miejscu czynności służbowe policjantom.
Czynności służbowe w sprawie prowadzą radomscy policjanci.
Źródło: www.strazmiejska.radom.pl









