W meczu 34. kolejki Suzuki 1 Ligi Mężczyzn koszykarze HydroTrucku Radom wygrali na wyjeździe 110:91 z MKKS-em Żak Koszalin. Dla radomskiego zespołu było to ostatnie spotkanie przed fazą play-off.
Rozgrywany w Koszalinie mecz był ważny dla obydwu drużyn. Gospodarze mieli jeszcze cień szansy na awans do play-offów, ale musieli wygrać z drużyną z Radomia i liczyć na korzystne wyniki innych spotkań. Z kolei HydroTruck miał okazję do rewanżu za niespodziewaną porażkę z początku roku. Ponadto podopieczni Roberta Witki z pewnością chcieli się zrehabilitować za wysoką porażkę w ostatnim meczu u siebie z Dzikami Warszawa (więcej o tym meczu TUTAJ).
HydroTruck świetnie zaczął środowe spotkanie. Po punktach Kacpera Rojka, Damiana Jeszke i Kaheema Ransoma goście wygrywali 6:0. Gospodarze zaczęli odrabiać straty i w połowie pierwszej kwarty, po celnym rzucie za trzy Arnolda Sandersa II, przegrywali już tylko 10:12. Po chwili MKKS Żak Koszalin doprowadził do wyrównania – 14:14. Taka sytuacja tylko zmobilizował drużynę z Radomia do lepszej gry. Dzięki punktom Jeszke i Ransoma goście szybko odzyskali przewagę i wyszli na prowadzenie 22:14. Co prawda gospodarze ponownie zniwelowali stratę, jednak to HydroTruck wygrywał po pierwszych 10. minutach gry 27:22.
Początek drugiej kwarty zaczął się wyśmienicie dla drużyny z Radomia. Goście trzy razy z rzędu trafili za trzy punkty, dzięki czemu znacznie powiększyli przewagę. Dwukrotnie dokonał tego Jakub Zalewski. Goście dołożyli do tego kolejne trzy punkty, dzięki czemu wygrywali już, po nieco ponad dwóch minutach drugiej kwarty, 39:22. HydroTruck kontynuował skuteczną grę. Tym razem celnie za trzy punkty trafił Kaheem Ransom i Filip Zegzuła. Podopieczni Roberta Witki prowadzili 50:25 i pewnie zmierzali do przekonującej wygranej. Gospodarze ambitnie odrabiali punktowe straty, dzięki czemu pierwszą połowę zakończyli przegrywając już tylko 46:60.
MKKS Żak Koszalin miał niezły początek trzeciej kwarty. Gospodarze ponownie częściowo odrobili punktowy dystans do przeciwnika. HydroTruck od stanu 62:51 na swoją korzyść wyraźnie jednak przyspieszył. Goście zdobyli w tym czasie dziesięć punktów z rzędu. Zasługa w tym Jakuba Patoki i Kacpra Rojka. Drużyna z Radomia utrzymywała dużą, blisko 20. punktową, przewagę już do końca trzeciej kwarty. Po 30. minutach gry HydroTruck prowadził 88:68.
Kolejna partia była niezwykle wyrównana. Goście nie zwalniali tempa i w pewnym momencie wygrywali już 104:79. Było już pewne, że HydroTruck nie przegra meczu. Stąd w szeregi gości mogło wkraść się rozluźnienie, przez co drużyna z Koszalina odrobiła część punktowych strat. Mimo tego zespół z Radomia i tak odniósł pewne zwycięstwo – 110:91. Najwięcej punktów dla HydroTrucku – 29, zdobył Ransom.
MKKS Żak Koszalin – HydroTruck Radom 91:110 (22:27, 24:33, 22:28, 23:22)









