Działania Fundacji „Dzieciak w sieci” doprowadziły do zatrzymania i postawienia zarzutów 48-latkowi, który przez Internet nawiązywał rozmowy z dziećmi, aby namówić je do kontaktu seksualnego. W tym przypadku miał do czynienia z tzw. „wabikami”, czyli podstawionymi przez Fundację osobami dorosłymi, o czym nie wiedział.
To już drugie zatrzymanie 48-latka. Wcześniej, we wrześniu 2022 r., dowody przeciwko niemu zebrała inna fundacja, zajmująca się tropieniem pedofilów w sieci.
Mężczyzna jest mieszkańcem ośrodka opiekuńczego we Wsoli, w gminie Jedlińsk. Nie wiadomo od jak dawna nawiązuje relacje z dziećmi w sieci. Fundacja “Dzieciak w sieci”, podszywając się przez okres aż czternastu miesięcy pod dziecko, korespondowała z Piotrem Ł.
„Dopiero w ostatnim czasie mężczyzna ten zaczął rozmawiać z dzieckiem na tematy seksualne, wielokrotnie proponował spotkanie, dokładnie opisując, co będzie robił dziewczynce. Proponował hotel, kino, spacer. Oferował kupno telefonu i pieniądze. Namawiał do masturbacji, instruował jak to robić. Namawiał do wysłania zdjęć dziecka w piżamie i bieliźnie, chciał oglądać intymne zdjęcia dziecka oraz chciał dotykać dziewczynkę w miejscach intymnych” – relacjonują w mediach społecznościowych przedstawiciele Fundacji.
Grupa zamieściła na swoim Facebookowym profilu także nagraną z mężczyzną rozmowę, do której doszło w ubiegłą sobotę, 11 lutego, tuż przed zatrzymaniem go przez funkcjonariuszy.
Dziś prokurator Agnieszka Borkowska z Prokuratury Okręgowej w Radomiu poinformowała nas, że w sprawie mężczyzny prowadzone jest dochodzenie.
– Prokuratura Rejonowa Radom- Zachód w Radomiu nadzoruje, wszczęte w dniu 26 września 2022r., dochodzenie dotyczące składania za pośrednictwem komunikatora internetowego propozycji obcowania płciowego i poddania się innej czynności seksualnej z małoletnim poniżej 15 lat, to jest o przestępstwo z art. 200 a paragraf 2 kodeksu karnego – mówi nam prokurator Borkowska.
Artykuł 200 paragraf drugi kodeksu karnego mówi, że: „kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych, i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”.
Jak dodaje, postępowanie jest w toku, a mężczyzna usłyszał już zarzuty.
– W sprawie tej przedstawiono 48-letniemu mężczyźnie zarzuty dotyczące przestępstw określonych w artykuł 13 paragraf 2 kodeksu karnego w związku z art. 200 a paragraf 2 kodeksu karnego, w związku z art. 12 paragraf 1 kk.(…) Czyny zarzucane podejrzanemu dotyczą usiłowania nieudolnego (art. 13 par. 2 kk), bowiem w rzeczywistości korespondował on z osobami dorosłymi – przedstawicielami m. in. fundacji „Dzieciak w sieci”. Obejmują one zarówno zdarzenia z września 2022 r. jak i lutego 2023 r. – zaznacza Agnieszka Borkowska.
Brak środków zapobiegawczych
Po przesłuchaniu mężczyznę wypuszczono i nie zastosowano wobec niego żadnych środków zapobiegawczych. Jak podnosi Fundacja, to tylko kwestia czasu, aż 48-latek znów będzie zaczepiał nieletnich w Internecie.
Prokuratura uważa jednak, że nie ma przesłanek do zatrzymywania mężczyzny na czas prowadzonego postępowania:
– W stosunku do podejrzanego nie były stosowane środki zapobiegawcze, w tym nie był kierowany do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, bowiem nie zaistniały przesłanki, wskazane w art. 249-277 kodeksu postępowania karnego (stosowaniu środków zapobiegawczych – przyp. red.), które uzasadniałyby zastosowanie takich środków – mówi nam prokurator Agnieszka Borkowska, rzecznik prasowy radomskiej Prokuratury Okręgowej.
48-latek zostanie teraz poddany badaniom. Biegli psycholodzy, seksuolodzy i psychiatrzy przekażą swoje ustalenia prokuraturze.









