Od 1 marca radomianie zapłacą więcej za podróż autobusami w mieście. Ma to związek z zeszłoroczną uchwałą Rady Miejskiej w Radomiu.
Pomysł podwyżki cen biletów w radomskiej komunikacji miejskiej, co zrozumiałe, wzbudzał kontrowersje. Koncepcja ta była przedmiotem burzliwej dyskusji radnych podczas sesji Rady Miejskiej w październiku 2022 r. w Radomiu. Jak przekonywały władze, chodziło o wzrost cen biletów rzędu 20-25 procent. Miało to przynieść dodatkowy przychód w wysokości 5 milionów złotych. Ostatecznie pomysł podwyżek tym czasie nie zyskał akceptacji (więcej TUTAJ). Miesiąc później radomscy radni przegłosowali jednak ten projekt. Ponownie część radnych nie poparła wniosku. Przeciwnicy przekonywali m.in., że większe środki związane z podwyższeniem opłat i tak nie pokryją, wynoszącej ponad 59,4 miliona złotych, różnicy między przychodami a kosztami ze sprzedaży biletów (czytaj TUTAJ).
Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu tłumaczy, że w Radomiu, w porównaniu do innych miast zbliżonych ludnościowo, opłaty jakie ponosili pasażerowie za przejazd komunikacją miejską były najmniejsze. W tym przypadku odniesiono się do konkretnych liczb.
– Dotychczasowe ceny biletów komunikacji miejskiej w Radomiu są najniższe spośród dwudziestu największych miast Polski. Radom jest czternastym pod względem liczby mieszkańców. Nie trzeba nawet brać pod uwagę największych aglomeracji, wystarczy przeanalizować stawki jedynie w tych zbliżonych do Radomia, w Gdyni, Częstochowie czy np. Rzeszowie. W momencie podejmowania przez radnych stosownej uchwały, bilety jednorazowe w tych miastach kosztowały od 3,40 przez 4,85 zł, aż do 6 złotych. Z kolei za miesięczne bilety trzeba było płacić od 88 do 125 zł. W Radomiu stawka za ten bilet wynosiła 80 zł, tak więc różnice rzucają się w oczy bardzo wyraźnie – informuje Dawid Puton, rzecznik prasowy Miejskiego Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu.
Największy procentowo wzrost ceny biletów dotyczy jednogodzinnego, którego podrożeje z 3 zł do 5 zł. Mimo wszystko i tak przykładowo w Sosnowcu pasażerowie płacą więcej, bo 5,6 zł i to za bilet 40-minutowy, z kolei stawka 5 zł obowiązuje w Rzeszowie, ale też za 40 minut. Co ciekawe, w tej kwestii pewnym wyjątkiem jest Warszawa, w której ceny biletów generalnie są wyższe, ale akurat za 70-minutowy bilet obowiązuje cena 4,4 zł.
Inne argumenty, jakie podnoszono za zamianą cen biletów, dotyczą faktu niezmieniania stawki od lat, przy rosnących w tym czasie kosztach.
– W Radomiu stawki nie były zmieniane od około 10 lat. Wystarczy wspomnieć, że płaca minimalna, która w 2012 roku wynosiła 1500 złotych, w tym momencie wzrosła ponad dwukrotnie. Należy pamiętać również o tym, ze zmieniły się ceny paliwa, gazu, prądu, a to wszystko są te formy paliwa, którymi zasilane są autobusy w radomskiej komunikacji miejskiej. Zatem, żeby nie ograniczać kolejnych kursów autobusów, musieliśmy zdecydować się na ten krok i zaproponować zmiany w stawkach biletowych – dodaje Dawid Puton.
MZDiK przypomina, że na początku obowiązywania nowego cennika będą jeszcze wykorzystane bilety ze starą ceną. Znajdzie się jednak na nich pieczątka miejskiej instytucji, zawierająca nową stawkę. Inna sytuacja dotyczy biletów ze zdezaktualizowaną od 1 marca ceną, które wcześniej zakupili pasażerowie. Również i one nie przestaną obowiązywać. MZDiK wyda w tym celu do sprzedaży bilety uzupełniające. Przykładowo jednorazowy bilet za 3 zł będzie można uzupełnić tym za 60 groszy. Podobną praktykę stosuje w przypadku zmiany cenników Poczta Polska.
Nowe ceny biletów dostępne są TUTAJ (link).
Warto przypomnieć, że podczas tej samej sesji listopadowej Rady Miejskiej w Radomiu, w trakcie której zdecydowano się podwyższyć opłaty za bilety, zwiększono również stawki za parkingi. Na parkowanie pojazdów nowy cennik wszedł już jednak w życie w drugiej połowie grudnia 2022 r.









