Senior wyszedł z domu w niedzielę koło południa i ślad po nim zaginął. Na jego trop wpadł policyjny pies.
O zaginięciu 88-letniego mężczyzny z Radomia zawiadomiła policjantów jego zaniepokojona żona. Gdy w niedzielę, około godziny 11:30 senior wyszedł z domu i do godzin popołudniowych nie wrócił, kobieta zaczęła obawiać się, że mogło mu się przytrafić coś złego. Nie zabrał ze sobą telefonu, więc nie było możliwości kontaktu. Ze względu na stan zdrowia zaginionego, funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania.
W akcję poszukiwawczą włączono także mł. asp. Wojciecha Gryzło wraz z jego psem służbowym o imieniu Nadit. Pies, po zapachu z odzieży seniora, szybko podjął trop zaginionego.
– „Pies po zapoznaniu się z zapachem z odzieży przekazanej przez żonę zaginionego mężczyzny, natychmiast podjął trop. Zaprowadził swojego przewodnika do miejsca, w którym przebywał mężczyzna, pokonując blisko 2 kilometry” – poinformował st. sierż. Kamil Warda.
Mężczyzna w chwili odnalezienia był zdezorientowany, ale nie potrzebował pomocy medycznej. Dzięki pomocy Nadita szczęśliwie wrócił do swojego domu.

Źródło: KMP Radom








