Radomska Straż Miejska na bieżąco, na podstawie sygnałach od mieszkańców i własnych spostrzeżeń, przeprowadza kontrole, głównie w tych częściach miasta, gdzie występuje zanieczyszczenie i zła jakość powietrza. Ostatnio przy tego typu działaniach wykorzystano drona.
Straż Miejska regularnie analizuje jakość powietrza na terenie Radomia. Kontrole z użyciem drona prowadzone są od przełomu września i października, do początku wiosny, co wiąże się z zakończeniem sezonu grzewczego
W środę patrol Referatu Ochrony Środowiska Straży Miejskiej w Radomiu kolejne tego typu działanie podjął na terenie radomskiej dzielnicy Glinice. Strażnicy miejscy mieli informacje, że w tej części miasta powietrze jest złej jakości. Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. Dowód dał bezzałogowy statek powietrzny, a więc dron, który wykrył podwyższone lotne związki organiczne wokół czujnika, znajdującego się na budynku szkoły przy ul. Odrodzenia. Tego typu szkodliwe dla zdrowia substancje powstają w wyniku spalania m.in. butelek PET, gumy, folii, materiałów tapicerowanych lub lakierowanego drewna, a także dywanów lub linoleum.
Strażnicy miejscy wytypowali miejsca, z których mogło napływać zanieczyszczone powietrze. Przewidywania funkcjonariuszy się sprawdziły. Najpierw skontrolowano firmę przy ul. Puławskiej. Odkryto tam wypalane m.in. drewniane elementy klejone, lakierowane i laminowane. Na właściciela przedsiębiorstwa nałożono mandat w wysokości 500 zł. Później strażnicy udali się do zakładu produkcyjnego przy ul. Metalowej. W miejscu tym spalano podobne materiały, co wcześniej. W konsekwencji właściciel firmy również ukarany został mandatem w kwocie 500 zł. Trzecie przedsiębiorstwo, z którego pochodziło zanieczyszczone powietrze, znajdowało się przy ul. Okrzei. Tym razem strażnicy miejscy wykryli nielegalne podłączenie pod zbiorniki ze zużytym olejem. Taka konstrukcja była wykorzystywana m.in. do ogrzewania. Właściciel firmy poniósł większą karę niż dwie poprzednie osoby, gdyż nałożono na niego mandaty karne w łącznej kwocie 1 tys. zł.
Stały problem
Nie są to jedyne przypadki zanieczyszczenia powietrza, do których dochodziło w Radomiu w ostatnim czasie. W drugiej połowie stycznia strażnicy miejscy podjęli interwencję na ul. Katowickiej, gdzie dostrzeżono zanieczyszczenie i duże zadymienie. Okazało się, że w piecu żeliwnym wypalano lakierowane i plastikowe opakowania oraz pojemniki po suplementach diety. Z kolei na posesji znajdującej się przy ul. Janiszewskiej zauważono duże ognisko, w którym były wypalane odpady plastikowe, elektronika oraz odpady zielone. W miniony wtorek dostrzeżono czarny dym wydobywający się z nieużytków między ul. Katowicką a torami kolejowymi. Jak się okazało w miejscu tym rozpalono ognisko, w którym wypalano kable. Odpowiedzialni za to mężczyźni próbowali uciec, ale zostali złapani przez strażników miejskich. Kable wypalano również między blokami przy ul. Filtrowej.
Jak tłumaczy nam Grzegorz Sambor, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Radomiu, na przestrzeni lat doszło do ewolucji spalania zanieczyszczającego środowisko. Na początku chodziło o plastikowe pojemniki i butelki. Z czasem, w miarę bogacenia się społeczeństwa, spalano rzeczy, które powinny trafić do PSZOK-ów, jak elementy lakierowane, drewniane i meble. Do tego dochodzą także m.in. sklejki, podpałki z plastiku, zużyty olej, a nawet ubrania i buty.
Problem z zanieczyszczaniem powietrza w Radomiu występuje w miejscach ze starszą zabudową, gdzie znajdują się domy jednorodzinne. Wspomnieć w tym kontekście należy o Idalinie, Glinicach i Kapturze. Zanieczyszczenia występują również na Młodzianowie i Godowie. Chociaż w ostatnim czasie najgorsza jakość powietrza w mieście, według pomiarów jest na Malenicach. Z kolei biorąc pod uwagę skalę ogólnopolską, największy problem z zanieczyszczonym powietrzem mają mieszkańcy południowej części kraju.









