W meczu 10. kolejki PKO Ekstraklasy rozgrywanym w sobotę Radomiak zremisował u siebie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 1:1. Bramkę dla radomskiej drużyny zdobył niedawno pozyskany Tiago Matos.
Spotkanie dwóch beniaminków PKO Ekstraklasy rozgrywano w sobotę wczesnym popołudniem. Radomiak w tym sezonie jest mocny u siebie, gdyż nie poniósł do tej pory żadnej porażki w Radomiu. Co więcej mierzył już z zespołami z czołówki tabeli, pokonując m.in. Legię Warszawa. Z kolei Termalica notuje dosyć słaby początek sezonu i wydaje się, że zespół ten do końca będzie bronił się przed spadkiem z PKO Ekstraklasy. Kibice Radomiaka z pewnością mogli w sobotę liczyć na komplet punktów w wykonaniu swoich podopiecznych. Chociaż warto pamiętać, że Termalica, to rywal, który nie leży Zielonym, wszak w zeszłym sezonie I ligi drużyna z Radomia dwukrotnie przegrała z zespołem z województwa małopolskiego.
Nudna pierwsza połowa
Spotkanie przy ul. Narutowicza zaczęło się w sobotę o nietypowej godzinie – 12.30. Od początku spotkania niespodziewanie bardziej aktywni byli goście. Widoczny był szczególnie Roman Gergel, który w ostatnim meczu tych drużyn strzelił jedynego gola. Wreszcie do głosu zaczęli jednak dochodzić gospodarze. W 6. minucie strzelał Luis Machado, ale nie trafił w bramkę. Kolejnej dogodnej okazji dla Radomiaka nie wykorzystał dwie minuty później Leandro, który uderzył dwa metry nad poprzeczką. Kilka minut później odpowiedziała Termalica, jedna niecelnie główkował Jakub Pek. Gospodarze atakowali, ponownie próbował Leandro, ale jego strzał został zablokowany, a uderzenie Dawida Abramowicza trafiło wprost w bramkarza. W 25. minucie do bramki Radomiaka trafił Gergel, ale ze względu na faul napastnika gol nie został uznany. Minutę później tym razem trafili gospodarze, jednak bramka Mateusza Radeckiego, ze względu na pozycję spaloną, również nie została uznana. Kibice gospodarzy wyrzucili po tej akcji serpentyny, co spowodowało krótką przerwę w grze. Spotkanie w dalszej części pierwszej połowy nie było porywającym widowiskiem. W końcówce próbował jeszcze Maurides, ale ostatecznie do przerwy na tablicy widniał wynik 0:0.
Niespodziewany początek drugiej połowy
Początek drugiej połowy przyniósł dużo emocji. Niespodziewanie wynik meczu otworzyli goście. W 46. minucie Michał Hubinek dośrodkował do wprowadzonego wcześniej na boisko Adama Radwańskiego. Zawodnik gości celnie główkował i Termalica objęła prowadzenie. W 49. minucie w polu karnym drużyny z Niecieczy upadł Abramowicz i sędzia podyktował rzut karny. Po kilku minutach jednak, po analizie VAR, arbiter zmienił swoją decyzję. W 56. minucie po pięknym strzale Hubinek mógł podwyższyć prowadzenie dla gości, ale po pięknym strzale nieznacznie się pomylił. Radomiak starał się atakować, ale niewiele z tego wynikało. Najgroźniejsze sytuacje gospodarze zaczęli sobie wypracowywać dopiero pod koniec meczu.
Końcówka dla gospodarzy
W 84. minucie niesamowitymi interwencjami popisał się bramkarz klubu z Niecieczy – Łukasz Budziłek. Najpierw obronił strzał Dominika Sokoła, a później główkę Karola Angielskiego. Gdy w doliczonym czasie bramkarz gości znów dobrze interweniował, tym razem po strzale głową Raphaela Rossiego, to wydawało się, że golkiper Bruk-Betu będzie niekwestionowanym bohaterem meczu. Chwilę później, ku uciesze miejscowych kibiców, stan meczu wyrównał jednak Tiago Matos. Portugalczyk na raty trafił do siatki, strzelając wcześniej w poprzeczkę. Ostatecznie w Radomiu starcie dwóch beniaminków zakończyło się remisem.
Radomiak Radom – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1 (0:0)
Tiago Matos 90 – Adam Radwański 46
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 11. Michał Kaput (80, 8. Rhuan), 29. Raphael Rossi, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz – 9. Leândro, 23. Filipe Nascimento (66, 19. Karol Angielski), 55. Meik Karwot, 10. Mateusz Radecki (85, 22. Tiago Matos), 20. Luís Machado (66, 7. Miłosz Kozak) – 13. Maurides (80, 97. Dominik Sokół).
Termalica: 1. Łukasz Budziłek – 23. Marcin Wasielewski (46, 10. Adam Radwański), 19. Michal Bezpalec, 6. Nemanja Tekijaški, 27. Bartłomiej Kukułowicz (80, 21. Filip Modelski) – 22. Michal Hubínek, 18. Piotr Wlazło, 24. Ernest Terpiłowski (80, 77. Artem Putiwcew), 87. Jakub Pek (46, 14. Adam Hloušek) – 11. Muris Mešanović (68, 9. Kacper Śpiewak), 7. Roman Gergel.
Żółte kartki: Raphael Rossi, Leândro – Terpiłowski, Wasielewski, Wlazło.
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź).
Widzów: 4212.
Źródło: sportowefakty.wp.pl, www.radomiak.pl








