W ostatnim meczu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom na wyjeździe zremisował z Jagiellonią Białystok 1:1. Jedyną bramkę dla Zielonych zdobył w pierwszej połowie z rzutu karnego Karol Angielski.
Faworytem w poniedziałkowym meczu była Jagiellonia. Gospodarze wygrali w dwóch ostatnich meczach, w tym, jako jedyna drużyna w tym sezonie w Iidze, z Lechem Poznań. Natomiast Radomiak ostatnio remisował, i o ile podział punktów na wyjeździe z Rakowem z pewnością ucieszył radomskich kibiców, to już jeden punkt zdobyty w spotkaniu u siebie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza fani Zielonych musieli przyjąć z rozczarowaniem.
Mecz w Białymstoku intensywnie rozpoczęli gospodarze. Już w 4. minucie po dośrodkowaniu Tomasa Pospisila obrońcom Radomiaka urwał się Fedor Cernych, jednak jego główkę świetnie obronił Filip Majchrowicz. Minutę później odpowiedzieli goście. Luis Machado zagrał piłkę do Leandro, ale strzał kapitana Radomiaka świetnie wybronił Xavier Dziekoński. Przez kilka kolejnych minut Radomiak grał nieźle, miał przewagę, ale póki co nikt z tego nie wynikało. Wydawało się, że to goście mają większą szansę na objęcie prowadzenia, ale boisko zweryfikowało te przypuszczenia. Sygnałem ostrzegawczym dla radomian mogła być sytuacja z 19. minuty. Wtedy to Bojan Nastić uderzył z bliskiej odległości, ale na posterunku był Majchrowicz. W 25. minucie było już 1:0 dla gospodarzy. Świetnym podaniem z lewej strony Nasticia uruchomił Taras Romanczuk, Bośniak bez przyjęcia dośrodkował w pole karne, a Cernych nie pomylił się z kilku metrów. Radomiak szybko odpowiedział. W 30. minucie dośrodkował Leandro, piłka trafiła w łokieć znajdującego się w polu karnym Jesusa Imaza. Sędzia sprawdził za pośrednictwem systemu VAR tę sytuację i zdecydował się podyktować rzut karny. Jedenastkę pewnie wykonał Karol Angielski. Jagiellonia po stracie bramki atakowała, ale nie przełożyło to się na klarowne sytuacje strzeleckie. Do przerwy remis 1:1.
Bez rozstrzygnięcia po przerwie
Początek drugiej połowy nie przyniósł emocji. Co prawda zarówno jedna jak i druga drużyna próbowała stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika, ale brakowało konkretów. W 51. minucie zblokowany strzał Machado złapał Dziekoński. Sześć minut później Michał Nalepa strzelał z dalszej odległości, jednak dobrze interweniował Majchrowicz. W dalszym etapie spotkanie zarysowała się przewaga Jagielloni. Radomiak starał się kontrować. Goście świetną okazję do objęcia prowadzenia mieli w 74. minucie. Raphael Rossi po rzucie wolnym zgrał piłkę na 10. metr do Mauridesa, ale napastnik radomian strzelił nad bramką Jagielloni. W końcówce spotkania przycisnęli gospodarze. Kilka razy strzelał na bramkę Romanczuk, ale jedna z jego prób była niecelna, a innym razem świetnie interweniował Majchrowicz. Swój kunszt bramkarz Radomiaka pokazał także broniąc strzał Nalepy z 86. minuty. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Radomiak zanotował kolejny remis w sezonie.
Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom 1:1 (1:1)
Fedor Cernych 25 – Karol Angielski 33 (k)
Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński – 14. Tomas Prikryl, 25. Bogdan Tiru, 4. Israel Puerto, 2. Michał Pazdan, 5. Bojan Nastić (30, 27. Bartłomiej Wdowik) – 26. Martin Pospisil (90, 99. Bartosz Kwiecień), 6. Taras Romanczuk, 23. Karol Struski (46, 7. Michał Nalepa) – 11. Jesus Imaz, 10. Fedor Cernych (73, 16. Michał Żyro).
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 14. Damian Jakubik, 29. Raphael Rossi, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz – 9. Leandro (89, 22. Tiago Matos), 11. Michał Kaput, 23. Filipe Nascimento, 20. Luis Machado (73, 8. Rhuan) – 19. Karol Angielski (76, 99. Mario Rondon), 13. Maurides (89, 97. Dominik Sokół).
Żółte kartki: Tiru, Puerto, Cernych – Kaput.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: 5350.
Źródło: radomiak.pl, sportowe fakty.wp.pl








