Radomiak Radom nie wykorzystał przewagi i tylko zremisował ze znajdującą się ostatnio w kryzysie Stalą Mielec. Jedyną bramkę dla Zielonych strzelił niezawodny Karol Angielski.
Zaplanowane w Radomiu spotkanie pomiędzy Radomiakiem a Stalą było pierwszym niedzielnym meczem w ramach 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W tej kolejce wyjątkowo nie zaplanowano żadnego spotkania w poniedziałek, gdyż za kilka dni rozpoczną się baraże do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2022, w których wystąpi reprezentacja Polski.
Zarówno Radomiak jak i Stal nie imponują formą w rundzie wiosennej. Obie drużyny do niedzielnego spotkania wygrały w tym roku zaledwie po jednym meczu, co z pewnością nie zadowala ich kibiców. Radomiak grał u siebie i był wyżej w tabeli od swoich przeciwników z Mielca, przez co wydawał się faworytem niedzielnego spotkania. Zieloni z pewnością chcieli się zrewanżować Stali za jednobramkową porażkę z zeszłego roku.
Emocje w końcówce pierwszej połowy
Mecz rozpoczął się o godzinie 12.30. Do składu Radomiaka wrócił Damian Jakubik i Filipe Nascimento, natomiast zabrakło pauzującego za kartki Raphaela Rossiego i kontuzjowanego Leandro. Niespodziewanie spotkanie na ławce rezerwowych Radomiaka rozpoczął Karol Angielski. Radomiak rozpoczął mecz z animuszem, uzyskując przewagę. Już w 3. minucie Dawid Abramowicz groźnie wstrzelił piłkę w pole karne, ale dobrze interweniował Marcin Flis ze Stali. Po chwili gospodarze mieli rzut rożny, jednak nie zagrozili gościom tym stałym fragmentem gry. W 5. minucie Luis Machado dogrywał na 11. metr, jednak obrońcy Stali zażegnali niebezpieczeństwo.
Goście zaczęli z czasem dochodzić do głosu. Stal miała dwa rzuty wolne w krótkim odstępie czasu, ale bez zagrożenia dla bramki gospodarzy. W 15. minucie znów okazję miał Radomiak. Po główce Mauridesa piłka jednak minęła bramkę gości. Cztery minuty później było bardzo groźnie w polu karnym Radomiaka. Na strzał z 15. metra zdecydował się Maksymilian Sitek, jednak trafił w poprzeczkę. W 21. minucie Abraham Marcus znalazł się w polu karnym Stali, ale Flis skutecznie przeszkodził mu w strzale.
W 31. minucie po dobrym dośrodkowaniu Flisa uderzał głową Bożidar Czorbadżijski, ale uderzenie Bułgara wybronił Filip Majchrowicz. W ciągu kilku kolejnych minut przewagę miał Radomiak, ale Stal starała się odpowiadać na ataki gospodarzy. W 37. minucie na strzał z daleka zdecydował się Mateusz Matras, ale znów dobrze interweniował golkiper Radomiaka.
W 41. minucie doszło do kontrowersji. Piłkę zagrywał Tiago Matos, a wychodzący z bramki Stali Daniel Primel zdaniem arbitra faulował Machado. Sędzia sprawdził jeszcze tę sytuację na wozie VAR i po chwili zmienił swoją decyzję, odwołując rzut karny. W 44 minucie Grzegorz Tomasiewicz dobrym podaniem uruchomił Oskara Zawadę, który wyszedł sam na sam z bramkarzem Radomiaka i nie dał Majchrowiczowi szans na skuteczną interwencję. Pomimo optycznej przewagi gospodarzy, to niespodziewanie goście po 45 minutach schodzili do szatni z jednobramkową przewagą.
Angielski skutecznym egzekutorem
Drugą połowę, podobnie jak pierwszą lepiej zaczął Radomiak. To jednak goście mogli podwyższyć prowadzenie. W 48. minucie, po błędzie rywala, Sitek uderzał z 10. metra, ale dobrą interwencją popisał się Kochalski. Gospodarze w kolejnych minutach przeważali, starał się szczególnie Maurides, ale nic z tego konkretnego nie wynikało. W 55. minucie za Daniela Łukasika wszedł Karol Angielski. Ataki Radomiaka były blokowane przez dobrze spisującą się defensywę gości. Pomimo przewagi optycznej gospodarzy, to Stal jednak miała zdecydowaną przewagę w celnych strzałach
W 73. minucie do główki wyskoczył Angielski. Wydawało się, że bramkarz Stali złapał piłkę, jednak ostatecznie ją wypuścił i powalił gracza Radomiaka. Interweniował sędzia, odgwizdując rzut karny dla Radomiaka. Do piłki podszedł poszkodowany w starciu Angielski i uderzeniem w lewy róg skierował piłkę do siatki. Po strzeleniu gola Radomiak znów atakował, chcąc wyjść na prowadzenie. Ciągle niepewny w bramce Stali był Primel, jednak Radomiak tym razem nie potrafił tego wykorzystać. Z błędów bramkarza gości nie skorzystał Maurides i Angielski.
W 84. minucie Mateusz Radecki przymierzył z dystansu, jednak piłka po rykoszecie wyszła poza bramkę. Chwilę później próbował z szesnastu metrów Nascimento, ale futbolówka po jego uderzeniu poleciała obok spojenia bramki. W końcówce meczu szalę na korzyść Radomiaka chciał przechylić m.in. Abramowicz i Machado, ale zabrakło im skuteczności. Ostatecznie nie padło już więc goli i mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Radomiak Radom – Stal Mielec 1:1 (0:1)
Karol Angielski 76 (k) – Oskar Zawada 44
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 14. Damian Jakubik (23, 22. Tiago Matos), 37. Goncalo Silva, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz – 7. Abraham Marcus (77, 99. Mario Rondon), 8. Luizao, 35. Daniel Łukasik (55, 19. Karol Angielski), 23. Filipe Nascimento, 20. Luis Machado – 13. Maurides (77, 10. Mateusz Radecki).
Stal: 29. Damian Primel – 2. Albin Granlund, 5. Mateusz Żyro, 4. Bożidar Czorbadżijski, 6. Marcin Flis, 23. Krystian Getinger – 11. Maksymilian Sitek (76, 17. Wiktor Kłos), 21. Mateusz Matras, 20. Grzegorz Tomasiewicz (90, 46. Jakub Wawszczyk), 90. Dominik Steczyk (86, 8. Maciej Urbańczyk) – 34. Oskar Zawada.
Żółte kartki: Zawada, Żyro, Sitek, Primel, Getinger.
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 4111.
Źródło: sport.interia.pl, radomiak.pl








