Radomiak Radom przegrał na wyjeździe 1:3 z Wartą Poznań w meczu 22. kolejki PKO Ekstraklasy. Tym samym drużyna z Radomia zanotowała po raz pierwszy dwie porażki ligowe pod rząd w tym sezonie.
W niedzielę w Grodzisku Wielkopolskim wczesnym popołudniem w ramach 22. kolejki PKO Ekstraklasy Warta Poznań zmierzyła się z Radomiakiem Radom. Poznaniacy przystępowali do niedzielnego meczu podbudowani ostatnim zwycięstwem w Warszawie z Legią. Radomiak chciał natomiast wrócić na zwycięską ścieżkę, gdyż początek rundy wiosennej z pewnością nie może zaliczyć do udanych. Drużyna z Radomia najpierw zremisowała u siebie z Wisłą Płock, by później doznać pierwszej porażki przy ul. Narutowicza w sezonie z Rakowem Częstochowa. Warta Poznań to dobrze znany Radomiakowi rywal, zwłaszcza z pojedynków na poziomie I ligi i pamiętnych barażów w 2020, które radomian pozbawiły w tamtym czasie awansu do Ekstraklasy kosztem poznaniaków.
Spotkanie w Grodzisku Wielkopolskim zaczęło się spokojnie. W 9. minucie ważną interwencję we własnym polu karnym odnotował Mateusz Cichocki, który wybił piłkę wstrzeloną w pole karne przez Jana Grzesika. Chwilę później nad bramką Filipa Majchrowicza główkował Mateusz Kupczak.
Radomiak długo czekał na swoją okazję, ale w końcu zagroził bramce gospodarzy. W 17. minucie Leandro Rossi z 14. metra uderzał obok bramki Adriana Lisa. Później atakowali gospodarze, ale brakowało im konkretów. W 35. minucie podopieczni Dariusza Banasika mieli rzut rożny po zablokowanym dośrodkowaniu Damiana Jakubika. Ten sam zawodnik dogrywał piłkę z kornera, którą strącił Rafael Rossi ,a następnie z bliskiej odległości strzelał Karol Angielski. Strzał napastnika Radomiaka obronił jeszcze Lis, ale wobec dobitki Dawida Abramowicza był bezradny. Tym samym goście w 37. minucie objęli prowadzenie. Do końca pierwsze połowy nic już się nie działo i wynik pozostał już bez zmian.
Sześć minut, które wstrząsnęło Radomiakiem
Gospodarze świetnie rozpoczęli drugą część gry. W 47. minucie niepilnowany Grzesik z Warty Poznań z boku pola karnego plasowanym i kąśliwym strzałem pokonał Majchrowicza. W 51. minucie po przechwycie Jaysona Papeau, Kupczak precyzyjnie zagrał na prawą stronę do Miguela Luisa, a ten umieścił futbolówkę w bramce między nogami Majchrowicza. Jak się okazało Luis tego dnia okazał się prawdziwym bohaterem Warty. W 53. minucie Portugalczyk pięknym uderzeniem z woleja podwyższył wynik na 3:1 dla gospodarzy.
W 61. minucie Abramowicz mógł zdobyć bramkę kontaktową, ale strzelił minimalnie obok braki z 10 metrów. Trzy minuty później Luis Machado po indywidualnej akcji uderzył wprost w Lisa. W późniejszej części meczu najbardziej klarowną okazję do zdobycia mieli gospodarze. W 81. minucie Mateusz Kuzimski wyszedł sam na sam z Majchrowiczem, ale górą w tym pojedynku był bramkarz Radomiaka. Wynik już się nie zmienił do końca meczu. Tym samym Radomiak poniósł drugą porażkę z rzędu.
Warta Poznań – Radomiak Radom 3:1 (0:1)
Jan Grzesik 47, Miguel Luis 51, 53 – Dawid Abramowicz 36
Warta: 1. Adrian Lis – 2. Jan Grzesik, 6. Łukasz Trałka, 44. Dawid Szymonowicz, 4. Robert Ivanov, 22. Konrad Matuszewski – 16. Miguel Luis (63, 30. Miłosz Szczepański), 15. Michał Kopczyński, 21. Mateusz Kupczak (90, 8. Niilo Maenpaa), 77. Jayson Papeau (63, 7. Frank Castaneda) – 99. Adam Zrelak (74, 9. Mateusz Kuzimski).
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 14. Damian Jakubik (75, 22. Tiago Matos), 29. Raphael Rossi, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz – 9. Leandro, 35. Daniel Łukasik (75, 55. Meik Karwot), 2. Thabo Cele (59, 8. Luizao), 11. Jo Santos (59, 20. Luis Machado) – 19. Karol Angielski, 13. Maurides (59, 10. Mateusz Radecki).
Żółte kartki: Trałka – Cele, Leandro.
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Widzów: 1566.
Źródło: radomiak.pl, sport.tvp.pl








