W związku z przebudową wiaduktu u zbiegu ulic Żeromskiego oraz Lubelskiej w miejscu tym doszło do zmiany organizacji ruchu. Wprowadzono objazdy i postawiono znaki drogowe. Jak jednak informuje m.in. radomska policja oraz Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu, kierowcy nie zawsze stosują się oznakowania.
Wiadukt u zbiegu ulic Żeromskiego i Lubelskiej zamknięty jest dla pieszych i kierowców od 12 lipca. Pisaliśmy o tym TUTAJ. O zmianach informował także m.in. radomski Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji, poprzez zarówno komunikaty jak i specjalnie przygotowane mapki. Obecnie kierowcom o zmodyfikowanej organizacji ruchu przypominają zainstalowane w tym rejonie znaki drogowe. Okazuje się jednak, że wielu kierowców ignoruje to oznakowanie.
Jak informuje MZDiK, często zdarzają się sytuacje, że samochody wjeżdżają na odcinki ulic, który są dla nich wyłączone. Jako przykład radomska policja podaje zachowanie kierowców na fragmencie ul. Kaszubskiej, od ul. Odrodzenia do ul. Lubelskiej. Do niedawna była to droga jednokierunkowa. W przeciwną stronę mogli jeździć rowerzyści, a na czas objazdów z tej możliwości mogą korzystać także autobusy miejskie. Jak się jednak okazuje, kierowcy samochodów nie respektują znajdującego się w tym miejscu znaku „zakaz wjazdu” i jeżdżą pod prąd. Biorąc pod uwagę powyższe względy radomscy mundurowi w tym miejscu prowadzą działania i organizują wzmożone kontrole. Już dzień po wprowadzeniu objazdów, a więc 13 lipca, kilku kierowców przyłapano na niestosowaniu się do znaków.
– W miarę możliwości patrole są kierowane w okolice zamkniętego wiaduktu u zbiegu ul. Żeromskiego oraz Lubelskiej. Niestety nie jesteśmy w stanie prowadzić stałego nadzoru, jest on tylko doraźny, ze względu na bardzo dużą ilość zdarzeń drogowych – informuje sierż. szt. Dorota Wiatr Kurzawa z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
Znak dotyczący zakazu ruchu ignorowany jest także przy wlocie bocznej jezdni ul. Żeromskiego, w kierunku ronda Zapały. Droga znajduje się w bliskości aktualnie rozbieranego wiaduktu, dlatego też, ze względów bezpieczeństwa, ją zamknięto. Obecnie stanowi ona dojazd jedynie do pobliskich garaży a także bloku. Jak jednak przypomina MZDiK, kierowcy również i w tym miejscu nie stosują się do oznakowania. Pomijane jest także oznakowanie za ul. Kochanowskiego, informujące o ślepej drodze oraz o zakazie ruchu za 300 metrów.
MZDiK przypomina, że tablice o trasach objazdów znajdują się nie tylko w pobliżu wiaduktu, ale również na trzech trasach wlotowych od strony wschodniej, na ul. Lubelskiej przy dojeździe od Lotniska Warszawa-Radom oraz przed rondami Popiełuszki i Matki Bożej Fatimskiej.
Różne są przyczyny niestosowania się do nowego oznakowania. Często może o tym decydować tzw. „jazda na pamięć”. Nie jest to oczywiście żadnym usprawiedliwieniem dla kierowców. Prowadzący pojazd, którzy w ten sposób ignorują przepisy drogowe muszą się liczyć z konsekwencjami. Zgodnie z taryfikatorem, za niestosowanie się do znaku B-2 („zakaz wjazdu”) przewidziany jest mandat karny w kwocie od 20 zł do nawet 5 tys. zł oraz 8 punktów karnych.









