Cerrad Enea Czarni Radom nie sprawili niespodzianki i w meczu 14. kolejki PlusLigi zdecydowanie przegrali z aktualnym wicemistrzem Polski – Jastrzębskim Węglem 0:3. Drużyna z Radomia cały czas zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Cerrad Enea Czarni Radom pokazali ostatnio, że potrafią powalczyć ze zdecydowanym faworytem. Przed meczem z Jastrzębskim Węglem, co prawda przegrali z Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, ale dopiero po tie-breaku, dzięki czemu zdobyli cenny punkt. Tym razem Czarnych czekało podobnie trudne zadanie, gdyż podejmowali na wyjeździe drużynę z czołówki tabeli – Jastrzębski Węgiel.
Drużyna z Radomia niespodziewanie rozpoczęła pierwszą partię od nieznacznego prowadzenia. Przez własne błędy podopieczni Pawła Woickiego nie byli jednak w stanie utrzymać zaliczki. Dobrze zaczął grać w Jastrzębskim Węglu Trevor Clevenot, który popisał się m.in. asem serwisowym. Dzięki dobrej dyspozycji Francuza gospodarze doprowadzili do remisu 11:11. Przez pewien czas rezultat oscylował wokół remisu, chociaż niewielką przewagę momentami osiągali Czarni. Końcówka seta była wyrównana. Piłkę setową mieli Jastrzębianie po bloku na Mauricio Borgesie. Gospodarze wykorzystali już pierwszą okazję po ataku Tomasza Fornala.
W drugiej partii Jastrzębski Węgiel szybko osiągnął przewagę wygrywając już 8:3. Niespodziewanie radomianie odrobili część strat, w czym pomagał im skuteczny blok. Goście przegrywali już tylko 13:11. Niestety dla Czarnych szybko przebudziła się drużyna z Górnego Śląska. Jastrzębski, głównie dzięki skutecznym atakom Fornala wyszedł na prowadzenie. Gdy gospodarze wygrywali 18:12, to o kolejny czas w meczu poprosił Paweł Woicki. Niestety dla Czarnych na niewiele to się zdało, gdyż Jastrzębski nie dał już sobie wydrzeć przewagi. Pod koniec drugiej partii kolejnym już asem serwisowym w spotkaniu popisał Clevenot. Drugiego seta na korzyść pogospodarzy rozstrzygnął skutecznym atakiem Jan Hadrava.
W trzecim secie tylko początkowo Czarni prowadzili wyrównaną walkę z Jastrzębskim Węglem. Gospodarze jednak szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę. Znowu skuteczny w ataku był Fornal. Czarni co prawda próbowali nawiązać walkę. Najpierw z dobrej strony pokazał się Piotr Łukasik, później m.in. asem serwisowym popisał się Bartłomiej Lemański. Jastrzębski Węgiel nie tracił jednak koncentracji i momentami prowadził już nawet dziesięcioma punktami. Trzecią partię, podobnie jak poprzednią, zakończył skutecznym atakiem Hadrava.
Jastrzębski Węgiel – Cerrad Enea Czarni Radom 3:0
(25:23, 25:18, 25:20)
Jastrzębski: Boyer (2), Wiśniewski (3), Tervaportti (4), Clevenot (10), Fornal (13), Macyra (6), Popiwczak (libero) oraz Dryja (7), Hadrava (11)
Czarni: Schulz (8), Ostrowski (9), Nowak (1), Borges (4), Łukasik (13), Lemański (4), Masłowski (libero) oraz Rusin, Gąsior, Firszt (2)
MVP: Jan Hadrava
Źródło: siatka.org, sport.interia.pl









