Jastrzębski Węgiel, aktualny mistrz Polski, nie dał żadnym szans Enea Czarnym Radom w meczu szóstej kolejki PlusLigi 2023/2024. Drużyna z Górnego Śląska pewnie pokonała radomian w trzech setach.
Rozgrywane w czwartek, 16 listopada, w Jastrzębiu-Zdroju spotkanie z pewnością miało zdecydowanego faworyta. Broniący tytułu mistrza Polski i klubowy wicemistrz Europy – Jastrzębski Węgiel, od początku bieżącego sezonu PlusLigi odniósł same zwycięstwa. Na przeciwległym sportowym biegunie znajdowali się Enea Czarni Radom, którzy, jako jedyna drużyna w lidze, nie zdobyli jeszcze punktu.
Początek spotkania niespodziewanie był dosyć wyrównany. Co prawda Jastrzębski Węgiel odskoczył na trzy punkty przewagi, ale Czarni szybko zniwelowali tę różnicę. W drużynie z Radomia dobrze atakował Nikola Meljanac, a do tego asy w polu serwisowym dołożył Brodie Hofer. Dzięki temu Wojskowi wyszli na prowadzenie 10:9. Taki stan rzeczy najwyraźniej mocno podrażnił gospodarzy, gdyż szybko zaczęli budować przewagę punktową. Duża w tym zasługę miał Jeana Patry, który świetnie zagrywał, a później także atakował. Czarni w połowie pierwszej partii złapali jeszcze kontakt punktowy (15:14), za sprawą skutecznego bloku Michała Ostrowskiego i asa serwisowego Meljanaca, ale okazało się, ze był to ostatni taki zryw w premierowej odsłonie meczu. Później to Jastrzębski Węgiel, za sprawą świetnej zagrywki Jurija Gładyra, ponownie zaczął kontrolować przebieg seta. Partię skutecznym atakiem zakończył Tomasz Fornal.
Drugi set przez długi czas był bardzo wyrównany. Gra toczyła się niemal punkt za punkt do stanu 13:13. Kilka błędów z rzędu popełnił jednak Hofer, co przy swojej skutecznej grze skwapliwie wykorzystali gospodarze. W ataku nie mylił się Patry, a do tego m.in. asa serwisowego dołożył Norbert Huber. Ten ostatni zawodnik zakończył seta blokując Hofera.
W trzeciej partii gospodarze szybko zaczęli udowadniać swoją sportową wyższość. Gra była wyrównana jedynie na początku seta. Później skutecznym blokiem popisali się Patry i Huber, dzięki czemu Jastrzębski Węgiel wyszedł na prowadzenie 9:5. Czarni jeszcze próbowali odrabiać straty. Nadzieję w serca radomskich kibiców mógł wlać as serwisowy Meljanaca i punktowy blok Ostrowskiego, co sprawiło, że drużyna z Radomia przegrywała już tylko 12:14. Czarni nie poszli jednak za ciosem. Gospodarze ponownie wypracowali sobie bezpieczną, kilkupunktową przewagę, w czym z pewnością pomogła bardzo dobra gra Fornala. Chociaż trzeba dodać, że Wojskowi ułatwiali zadanie gospodarzom, popełniając coraz więcej błędów. Ostatecznie, dosyć jednostronne sportowe widowisko, zakończył skutecznym atakiem Rafał Szymura.
Jastrzębski Węgiel – Enea Czarni Radom 3:0 (25:20, 25:20, 25:17)
MVP: Jean Patry (Jastrzębski Węgiel)









