Na ul. Struga w Oknie Życia pod osłoną nocy pozostawiono kilkumiesięcznego chłopczyka. Siostry usłyszały alarm w Wielki Piątek, około 23:00.
Okno życia przy ul. Struga 31 od 2009 roku prowadzą zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Radomiu oraz Caritas Diecezji Radomskiej. W Wielki Piątek, około godziny 23:00, siostry usłyszały alarm, który powiadomił je, że w tym miejscu ktoś zostawił dziecko.
Na miejsce wezwano karetkę. Ratownicy stwierdzili, że chłopiec jest w dobrym stanie. Siostry nadały mu imię Jaś. Zgodnie z procedurą, dziecko będzie przebywać w szpitalu przez kolejne sześć tygodni. O pozostawionym chłopcu poinformowany został także ośrodek adopcyjny. Musi on z kolei powiadomić sąd, który wydaje w takich sytuacjach postanowienie w sprawie zarządzeń opiekuńczych i nadaje tożsamość. Właśnie po sześciu tygodniach sąd wyda decyzję o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej – jeśli nie zgłoszą się po niego prawowici opiekunowie.
„ – Przez ten czas – zgodnie z prawem – rodzice dziecka będą mieli możliwość zmiany decyzji. Jeżeli nikt prze ten czas się nie zgłosi dziecko trafi do adopcji” – mówił eska.pl/radom ks. Damian Drabikowski, dyrektor radomskiej Caritas.
Jaś przebywa obecnie na oddziale neonatologii radomskiego szpitala.
Celem „Okien życia” jest umożliwienie rodzicom bezpiecznego i anonimowego oddania dziecka, bez ponoszenia konsekwencji. To już czwarte dziecko pozostawione w radomskim oknie życia. Pierwszy taki przypadek miał miejsce 10 lat temu. Ostatni – w 2020 roku. Wówczas był to noworodek, również chłopiec, któremu siostry nadały imię Michaś.
Drugie „Okno życia” diecezji radomskiej funkcjonuje od dwóch lat przy przy Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach.
Źródła: eska.pl/radom, internet









