Trzej młodzi mężczyźni, którzy napadli ludzi w centrum miasta, trafili na 2 miesiące do aresztu. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.
To operator miejskiego monitoringu zobaczył wydarzenie i natychmiast poinformował o nim policjantów. Napastników było czterech, a jeden z nich okazał się niepełnoletni. Wobec niego sąd zastosował policyjny dozór.
Kilka dni temu, na jednej z ulic Radomia w centrum miasta, czterech mężczyzn zaatakowało w nocy dwóch przechodniów.
– „Zaczepili pokrzywdzonych, aby Ci przekazali im pieniądze. Gdy odmówili doszło do szarpaniny, doprowadzili ich do stanu bezbronności i sprawcy zabrali jednemu z pokrzywdzonych pieniądze, a także chcieli zabrać plecak” – relacjonuje Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
W tym momencie całą sytuację zobaczył operator monitoringu miejskiego. O całym zajściu poinformował policjantów. Krótko po otrzymaniu informacji policjanci zatrzymali jednego ze sprawców. Jeszcze tej samej nocy udało się zatrzymać kolejnych dwóch mężczyzn. Cała trójka była nietrzeźwa. Następnego dnia funkcjonariusze zatrzymali ostatniego napastnika. Wszyscy są mieszkańcami powiatu radomskiego, w wieku od 17 do 20 lat.
– „Zatrzymani mężczyźni usłyszeli zarzut rozboju. Wobec trzech zatrzymanych ( w wieku 19, 19 i 20 lat) sąd zastosował tymczasowy areszt na czas 2 miesięcy. Natomiast wobec 17-latka zastosowano policyjny dozór.” – informuje Justyna Leszczyńska.
Za przestępstwo, którego dopuścili się mieszkańcy powiatu radomskiego, grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło: KMP Radom









