Rajd konny pod takim tytułem podąża od kilku dniu śladami potyczek oddziału wydzielonego Wojska Polskiego, dowodzonego przez majora Henryka Dobrzańskiego.
Jeźdźcy wystartowali we środę, 25. kwietnia z osady Skłoby, która za współpracę z jednostką “Hubala” została spacyfikowana przez Niemców.
– Dokonano tego 11 kwietnia 1940 roku. Liczącą niemal 400 gospodarstw wioskę prawie doszczętnie spalono. Zamieszkałych w niej mężczyzn – w wieku od 15 do 65 lat – aresztowano, po czym jeszcze tego samego dnia rozstrzelano w pobliskim lesie. W spisie ofiar pacyfikacji, sporządzonym przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, figuruje 265 nazwisk – informuje historyk Krzysztof Rabong.
Od pary lat kontynuatorzy tradycji kawaleryjskich pokonują w siodle ziemię przysuską i szydłowiecką podążając tropem „Hubala” i jego podkomendnych.
– Tegoroczna edycja imprezy, jak zwykle zorganizowana przez Stowarzyszenie „Hubalczycy 1939-1940”, wiedzie przez wsie Zychy, Cis, Cisownik, Odrowążek, Piekiełko, Hucisko, Niekłanie do Rzucowa. Zakończy się w niedzielę złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy przy szańcu „Hubala”, pod Anielinem. 30. kwietnia przypada 83 rocznica śmierci mjr. Dobrzańskiego – dodaje Rabong.
(TO-RT)









