Gdy do domu samotnej seniorki dotarli funkcjonariusze, 69-latka była o krok od śmierci.
Kilka dni temu dzielnicowy jednej ze zwoleńskich gmin uzyskał informację, z której wynikało, że na jego terenie mieszka kobieta, której życie może być zagrożone. Policjant, przy wsparciu innego funkcjonariusza, natychmiast pojechał pod wskazany w zawiadomieniu adres.
– Gdy mundurowi weszli do domu znaleźli tam leżącą w łóżku 69-latkę. Kobieta przekazała, że od trzech dni nic nie jadła i nie brała leków, które musi przyjmować codziennie. Nie była w stanie wstać, a temperatura w pomieszczeniu wynosiła niemal zero stopni. Jak się okazało, trzy dni wcześniej przewróciła się na śliskiej nawierzchni swojego podwórka – relacjonuje młodsza aspirant Katarzyna Słyk ze zwoleńskiej policji.
Poszkodowana w wyniku upadku doznała potłuczeń i bólu ramienia, przez co nie była w stanie ani wstać, aby zjeść czy wziąć swoje leki, ani napalić w piecu, aby ogrzać swój dom.
Na miejsce policjanci od razu wezwali medyków. Do przyjazdu ratowników medycznych mundurowi udzielali seniorce pierwszej pomocy. Niedługo później karetka przewiozła kobietę do szpitala.
Ta sytuacja pokazuje, że gdyby nie zgłoszenie i interwencja policjantów, mogłoby dojść do tragedii.
– Apelujemy o alarmowanie służb, jeśli nie ma kontaktu przez jakiś czas z osobami samotnymi czy seniorami, mieszkającymi w okolicy. Ta grupa jest bardziej narażona na wszelkiego rodzaju upadki, wychłodzenia i sytuacje związane z zagrożeniem zdrowia i życia – podkreśla mł. asp. Katarzyna Słyk.
Pamiętajmy, aby nie być obojętnym wobec potencjalnych zagrożeń osób samotnych i starszych. Wystarczy, że senior w swoim domu lub posesji przewróci się, dozna urazu i nie będzie mógł się poruszyć, a do tego zostanie bez dostępu do telefonu i możliwości zadzwonienia na numer alarmowy. To, zwłaszcza przy panujących zimą temperaturach, łatwo może doprowadzić do tragedii.









