Strykowice mogą poszczycić się sędziwym rodowodem.
W XVI wieku właścicielem wsi był Piotr Kochanowski, a potem jego syn, poeta – Jan. Jeszcze w 1945 roku można było oglądać odłamek gzymsu kamiennego z wykutym herbem Korwin, pochodzący z czasów poety.
Dwór w Strykowicach przechodził prawem dziedziczenia w ręce kolejnych potomków autora „Odprawy posłów greckich”. U progu XIX wieku władała nim Aniela Kochanowska. Jej córka Amelia poślubiła Jana Zygmunta Skrzyneckiego – oficera, uczestnika wojen napoleońskich, odznaczonego orderem Virtuti Militari za obronę Sandomierza. W Powstaniu Listopadowym był dowódcą w bitwie pod Olszynką Grochowską, później mianowany został naczelnikiem zrywu narodowego, ponosząc klęskę pod Ostrołęką.
Ślub Amelii i Jana odbył się w kościele zwoleńskim, a wesele we dworze strykowickim. Ze względu na wysoką rangę pana młodego uroczystość zaszczycili znakomici goście, wśród których należy wymienić Kajetana Koźmiana – poetę, krytyka literackiego, pamiętnikarza. Autor poematu ”Ziemiaństwo” dochód z pierwszego wydania swojej książki przeznaczył dla swoich włościan.
Dwór podzielił losy innych majątków szlacheckich, na które spadły represje po klęsce powstańczej. Generał Skrzynecki chcąc uniknąć prześladowań ze strony caratu musiał emigrować. Pozostawiony przez niego folwark wystawiono na sprzedaż.
Nabył go Joachim Karczewski, który przekazywał ziemię orną na rzecz ludności zamieszkującej osadę. Wyznaczał też nowe tereny pod zabudowę wiejską – tak powstała wieś Karczówka. Jego syn, Stanisław wspierał budowę szkoły i prowadził wzorowe gospodarstwo rolne, wnuk Ludwik unowocześnił uprawy i hodowle, zaś prawnuk, Stefan walczył w wojnie bolszewickiej i Kampanii Wrześniowej, a potem wspierał konspiratorów Narodowych Sił Zbrojnych.
W styczniu 1945 roku Karczewscy tuż przed ofensywą Armii Czerwonej opuścili swe dobra wyjeżdżając za granicę „Sowieci zakwaterowali się we dworze. Splądrowali zabudowania, zniszczyli bibliotekę bogatą w drogocenne książki, zniszczyli bogate archiwum.” w Polsce Ludowej opustoszały obiekt popadał w ruinę.
Przekształcono go na… owczą zagrodę. W końcu lat 80, kiedy ściany pokrył grzyb i zaczęły się sypać budowle zburzono.
(TO-RT)
Źródło: zwolen.pl









