Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Oddział Szydłowiec oraz burmistrz tego miasta Artur Ludew zawiadamiają o uroczystości związanej z 77. rocznicą bohaterskiej śmierci żołnierzy AK z oddziałów „Roberta” i „Rozłoga”. Obchody odbędą się 23 maja 2021 r., t.j. w niedzielę.
Program przewiduje: godz. 10:40 złożenie kwiatów przy pomniku upamiętniającym wydarzenie w Ciepłej, 11:20 uroczystości na cmentarzu parafialnym w Wysokiej przy grobach żołnierzy Armii Krajowej, 12:00 Msza święta w kościele pod wezwaniem św. Mikołaja w Wysokiej w intencji ojczyzny i Żołnierzy Pierwszego Patrolu Dywersyjnego 72 pp Armii Krajowej i mieszkańców Ciepłej, poległych oraz zamordowanych wskutek pacyfikacji wsi przez okupanta niemieckiego w dniu 24 maja 1994r.
Pomnik w Ciepłej znajduje się na terenie dawnego podobwodu „Wanda”, wchodzącego w skład Inspektoratu Radom, Okręgu Radomsko-Kieleckiego Armii Krajowej „Jodła”. Szczególną rolę w walce z okupantem w tej okolicy odegrał Pierwszy Patrol Dywersyjny Armii Krajowej, tworzony od jesieni 1942 r. z ochotników miejscowej ludności i dowodzony przez podporucznika Mieczysława Hoffmana ps. ,,Robert’’. Oddział przeprowadzał częste akcje dywersyjne. Wiosną 1944 r. liczył ponad 60 żołnierzy. 24 maju 1944 r. o świcie duża liczba żołnierzy i żandarmów niemieckich przystąpiła do pacyfikacji wsi Ciepła, w której kwaterowało wielu partyzantów. Niemcy uderzyli od strony Orońska i Bąkowa oraz – drugą grupą – od Łazisk. Żołnierze Patrolu będący na kwaterach we wsi zaczęli się bronić i wycofywać, nie chcąc podejmować walki, aby nie było represji niemieckich na mieszkańcach Ciepłej. Kilku poległo.
Marianna Czerwiak ps. „Sarna”, mająca wtedy 18 lat i będąca łączniczką pomiędzy placówką AK w Ciepłej i Placówką AK w Zaborowiu, wydarzenia z 24 maja 1944 r. tak opisała:
„W czasie obławy Niemcy wtargnęli do wsi i do naszego domu, przeprowadzają szczegółową rewizję. Brata starszego ukryliśmy z mamą w piecu chlebowym, zakrywając go drobnym drzewem-chrustem. Niemcy w domu wszystko powywracali, nas postawili pod ścianą, pytając czy ukrywamy partyzantów lub broń, a jeżeli skłamiemy, a oni znajdą to wszystkich nas rozstrzelają, albo spalą żywcem wraz z mieszkaniem. Jeden z Niemców przystawił mi broń do głowy grożąc rozstrzelaniem, a drugi świecił lampką w piec szukając, co jest ukryte za tym drzewem. Wyprowadzili nas za dom, kazali położyć się twarzą do ziemi i w tej pozycji nas bili. Potem kazali nam wstać, poprowadzili przez wieś, dołączając pozostałych sąsiadów, aż do pustego domu na drugim końcu Ciepłej od strony Łazisk. Jeden z Niemców tłumaczył nam po polsku, że jeżeli chociaż jeden z Niemców będzie ranny lub zabity przez partyzantów to wszyscy mieszkańcy zostaną spaleni żywcem w tym domu. Na szczęście nie było żadnego rannego Niemca i po godzinie sprawdzili wszystkim dokumenty, wyprowadzili na podwórko i kazali się rozejść do domów. Zatrzymali z nas tylko tych których uznali za partyzantów”.
Na gestapo do Radomia żandarmi niemieccy zabrali młodego mieszkańca Tadeusza Stankiewicza i 6 żołnierzy AK tj.: strz. Tomasza Buczkowskiego ps. „Rola”, kpr. Stanisława Krakowiaka ps. „Sztyk”, kpr. Stanisława Derletę ps. „Figlarz” (wywieziono ich później do obozów koncentracyjnych, gdzie zginęli), kpr. Mariana Westlera ps. „Trawka” (zamordowano go na gestapo w Radomiu w czerwcu 1944 r.), kpr. Jana Stankiewicza ps. „Słoń” i kpr. Janusza Sasina ps. „Bury”.
Drugą pacyfikację niemieccy okupanci zorganizowali w nocy z 5 na 6 czerwca 1944 r. na obszar lasu łaziskiego, obejmując Soszyn, Chałupki Łaziskie, Młynek, Zaborowie i Gozdków. Uderzono z kierunku Mniszka przez Chałupki Łaziskie i od strony Bąkowa i Ciepłej. Wywiązała się walka z wycofującymi się z okrążenia żołnierzami AK. Niemcy spalili Młynek, będący stałą kwaterą Pierwszego Patrolu Dywersyjnego oraz zniszczyli śluzy na Sabaszówce i zbiorniku wodnym, chcąc znaleźć schrony. W walce polegli: st. strz. Longin Gawdzik ps. „Lech” i kpr. pchor. Kazimierz Baćmaga ps. „Sokół” (miał lat 18).
Ważniejsze akcje bojowe Pierwszego Patrolu Dywersyjnego podporucznika ,,Roberta’’ to:
– Akcja w Wieniawie przeprowadzona w końcu czerwca 1943 r.
– Akcja w obozie pracy przymusowej w Garnie jesienią 1943 r.
– Akcja w ratuszu w Szydłowcu w lutym 1944 r. gdzie zniszczono listy wywozowe ludności na przymusowe roboty do Niemiec oraz zniszczono akta kontyngentowe.
– Akcja na niemieckich lotników pod Łaziskami, którzy rabowali żywność i inne rzeczy we wsiach Ciepła, Łaziska, Zaborowie.
– Patrol pod dowództwem por. Jerzego Sztajgierwalda ps. „Rozłóg” zorganizował zasadzkę na Niemców w gajówce niedaleko Ciepłej, gdzie zdobyto broń i amunicję.
– W czasie Powstania Warszawskiego na terenie podobwodu wylądował uszkodzony samolot, który dokonywał zrzutów dla powstańców w Warszawie. Żołnierze ukryli lotników, aby nie dostali się w ręce niemieckie.
Pierwszy Patrol Dywersyjny pod dowództwem por. „Rozłoga” w końcu czerwca 1944 r. wszedł w skład 72 pp AK, jako 7 kompania do specjalnych zadań rozpoznawczych, a później został przydzielony jako 6 kompania I batalionu 2 pp Legionów AK i jego działania bojowe przeniosły się w Góry Świętokrzyskie w okolice Jędrzejowa. „Robert” otrzymał dowództwo 4 kompani w II batalionie 72 pp AK. Pułk został zdemobilizowany 8 października 1944 r., a w lesie w okolicach Szydłowca pozostało jedynie 85 kadrowych żołnierzy pod dowództwem por. Krzysztofa Hofmana ps. „Cyprian”, który dowodził III batalionem w 72 pp AK.
Na cmentarzu w Wysokiej spoczywają: kpr. pchor. „Skiba” – Edward Gawdzik, kpr. pchor. „Jeremi” – Janusz Zamorski, kpr. pchor „Listek” – Tadeusz Hanusiewicz, kpr. „Kruk” – Zdzisław Gula, kpr „Gawron” – Antoni Górka, strz. „Żółw” – Stefan Tarka, NN oraz – symbolicznie – Maria Dąbrowska, żołnierz Armii Krajowej, stopień i pseudonim nieznany, zaginiona bez wieści po aresztowaniu przez gestapo.
(TO-RT)
Źródło: szydłowiecpowiat.pl i C. Chlebowski „Cztery z tysiąca”









