Wieloletni dziennikarz, prezes Honorowy Radomskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej miał 89 lat.
– Znałem go ponad pół wieku. Pod koniec lat sześćdziesiątych zeszłego stulecia wprowadzał mnie w arkana dziennikarstwa. Pochodził z Wielkopolski, lecz po studiach – u schyłku lat pięćdziesiątych – związał się z regionem radomskim. Pracował w redakcji dziennika „Słowa Ludu”, współpracował z Polskim Radiem. Sport – piłka nożna przede wszystkim – był mu bardzo bliski, chociaż nigdy go nie uprawiał. Pisał o nim i stale wokół niego orbitował – wspomina dziennikarz Jan Panek.
Figas był w latach 60 i 70 sędzią piłkarskim, a potem działaczem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Kierował jego odziałem w Radomiu. Piastował funkcję redaktora naczelnego pism „Sędzia” oraz „Polska Piłka”.
– Częstym gościem w jego domu był arbiter futbolowy, a potem prezes PZPN-u Michał Listkiewicz. Kiedy w grudniu ubiegłego roku Szymon Marciniak dowiedział się, iż będzie sędziował mundialowy finał, nie omieszkał zawiadomić o tym Jurka telefonicznie, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem tej nominacji – dodaje Panek.
Figas regularnie bywał na meczach radomskich drużyn. Zarówno Radomiaka, jak i Broni. Nierzadko jeździł też obserwować spotkania drużyn z Pionek, Iłży, Wierzbicy, czy Skaryszewa.
– Był molem książkowym. Czytał też namiętnie prasę – nie tylko z racji obowiązków zawodowych. Aktywnie działał w środowisku piłkarskim regionu radomskiego. Oglądał z trybun mecze rozmaitych klas rozgrywkowych, uświetniał obecnością wszelkie okolicznościowe uroczystości futbolowe – konkluduje Panek.
(TO-RT)









