Kolejka wąskotorowa, a więc jedna z atrakcji turystycznych i symboli Iłży ma wyjechać 1 czerwca. Nastąpi to po zakończeniu remontu taboru i torowiska.
Kolejka znów będzie gratką dla turystów, zwiedzających okolice Iłży. Jej trasa liczy 7 kilometrów, ale w tym roku trochę się zmieniła. Wąskotorówka po raz pierwszy pojedzie nowo wybudowanym wzdłuż obwodnicy Iłży odcinkiem.
– „Dwa kilometry zupełnie nowego odcinka, to zupełnie nowe torowisko, pierwsze w Polsce nowe torowisko kolejki wąskotorowej” – powiedział Przemysław Burek, burmistrz Iłży.
Tory mają 75 centymetrów szerokości. Prędkość składu wynosi 20 kilometrów na godzinę. Iłżecka wąskotorówka jest częścią Starachowickiej Kolei Wąskotorowej, niegdyś liczącej około 60 kilometrów. Jej działanie było związane z miejscowymi zakładami przemysłowymi i wydobywczymi. Kolej zamknięto ostatecznie dla ruchu pasażerskiego w 1986 roku.
– „Ta kolej była wąskotorowa, ale tam był prowadzony normalny ruch i towarowy, i pasażerski, w szczytowym okresie to było po prostu sześć par pociągów dziennie” – powiedział dr Łukasz Zaborowski Instytut Sobieskiego, prezes Radomskiego Towarzystwa Naukowego.
Trasa kolejki wciąż podzielona jest na odcinki. W planach jest też zwiększenie taboru i utworzenie izby historii kolei wąskotorowych. Samorząd chce jednak przywrócić jej czasy świetności, docelowo myśli się o połączeniu ze Starachowicami. Byłby to niejako historyczny powrót, gdyż 1950 roku powstało połączenie ze Starachowic do Iłży. W 1993 roku linię Starachowice – Iłża wpisano do rejestru zabytków.
Kolejkę na trasie Iłża – Marcule uruchomiono w 2008 r. Linia ta funkcjonowała do czerwca 2019 r.
Źródło: www.ilza.pl, powiat.starachowice.pl, warszawa.tvp.pl









