Z osobą mieszkającą przy ul. Małej w Lipsku nie było kontaktu od kilkunastu dni. Strażacy siłą weszli do budynku.
Dramatyczne sceny rozegrały się w Lipsku w miniony piątek, 9 czerwca. Dyżurny tamtejszej Państwowej Straży Pożarnej otrzymał około godziny dziewiątej rano zgłoszenie, że potrzebna jest pomoc w otwarciu domu. Z informacji podanych straży wynikało, że ze starszą osobą, mieszkającą przy ul. Miłej, nie było kontaktu od kilkunastu dni.
Pod wskazany adres wysłano zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lipsku. Strażacy, używając specjalistycznego sprzętu, dostali się do wnętrza budynku. Dokonali tam dramatycznego odkrycia: w łóżku znajdowało się ciało w stanie znacznego rozkładu.
„ (…) Po dojeździe na miejsce zdarzenia ratownicy przystąpili do działań polegających na otwarciu drzwi wejściowych do budynku jednorodzinnego z wykorzystaniem podręcznego sprzętu burzącego. Po udanej próbie otwarcia drzwi strażacy ubrani w aparaty ochrony dróg oddechowych weszli do mieszkania, gdzie zastali leżącą na łóżku osobę w znacznym rozkładzie ciała.” – informuje KP PSP Lipsko.
Nie wiadomo, kiedy doszło do zgonu. Na razie nie są znane też ani okoliczności, ani przyczyny śmierci odnalezionej w Lipsku osoby. Sprawę wyjaśniają odpowiednie służby.









