Nazwisko Bem zapisało się w naszych dziejach narodowych nie tylko za sprawą Józefa, generała artylerii. Także Antoni Gustaw pozostawił w nich swój trwały ślad.
– Raczej nie byli ze sobą spokrewnieni, jeżeli już – to bardzo odlegle. Antoni Gustaw – rocznik 1848 – urodził się jako pogrobowiec. Jego ojciec, Karol – guwerner – poległ w Wiośnie Ludów na terenie Węgier. Matka Joanny z Krężelewskich, potomkini rodu władającego podlipskimi dobrami Gniazdków i Bakanów, wyszła za mąż po raz wtóry. Poślubiła agronoma, Filipa Czyszkowskiego, któremu urodziła trzy córki – mówi historyk Marian Miroński.
Jej syn, urodzony w Lipsku, trafił do collegium sandomierskiego. Zamieszkał przy nim w bursie. Maturę uzyskał jednak już w Radomiu, gdzie przeniósł się na ostatni rok nauki gimnazjalnej. Bowiem edukację w Sandomierzu przerwał przyłączając się do Powstania Styczniowego.
– Następnie kształcił się na wydziale filologiczno-historycznym warszawskiej Szkoły Głównej. Zdobywszy jej dyplom zajął się pedagogiką. Nauczał w gimnazjach kieleckich literatury polskiej i powszechnej. Jego najsławniejszym wychowankiem był Stefan Żeromski. Pisarz wiele mu zawdzięczał, co eksponował na kartach swych „Dzienników” – dodaje Miroński.
W 1890 roku Bem osiadł w Warszawie. Wraz z Aleksandrem Świętochowskim współtworzył tajne „Towarzystwo Literackie”. Publikował w prasie recenzje, szkice, eseje i polemiki. Te ostatnie dotyczyły głównie raczkującego wtedy modernizmu, którego był przeciwnikiem. Zajmował się także przekładami. Przetłumaczył z rosyjskiego książkę Włodzimierz Spasowicza „Życie i polityka margrabiego Aleksandra Wielopolskiego”. Napisał dwa podręczniki językowe: „Zarys wykładu mowy polskiej według wskazówek językoznawstwa porównawczego” i „Jak mówić po polsku, czyli gramatyka polska w zarysie popularnym” oraz tom studiów pt. „Teoria poezji polskiej z przykładami w zarysie popularnym analityczno-dziejowym”.
Zmarł nagle w roku 1902. Spoczywa na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
(TO-RT)









