Dzięki uczciwości mieszkanki powiatu kozienickiego i pracy dzielnicowego zgubione mienie wróciło do właścicielki.
Pani Beata nie zastanawiała się długo, co zrobić ze znalezioną na parkingu przed jednym z marketów saszetką z dużą ilością gotówki w różnych walutach. Swoje kroki od razu skierowała do najbliższego komisariatu, gdzie przekazała dyżurnemu przedmioty oraz informacje o okolicznościach ich odkrycia. Jak się okazało, w torebce znajdował się portfel, a w nim ponad pięć tysięcy złotych.
– Sprawą zajął się kozienicki dzielnicowy. W portfelu nie było dokumentów, ale mimo to funkcjonariusz odnalazł osobę, do której należała zguba – relacjonuje podkomisarz Ilona Tarczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach.
Dzięki pracy sierżanta sztabowego Jarosława Juźwika z kozienickiej policji zgubiona gotówka wróciła do właścicielki. Pani Sylwia odwdzięczyła się znalazczyni wypłacając jej adekwatną kwotę tzw. znaleźnego.
To dość nietypowa sytuacja, bo w większości przypadków podobne zguby nigdy nie wracają do właścicieli. Dlatego też, jak podkreślają kozieniccy mundurowi, zachowanie pani Beaty zasługuje na wyróżnienie.









