Leśniczy podczas patrolu znalazł porzucone szczeniaki. Ktoś zostawił je w kartonie w lesie.
Pan Krystian, podleśniczy z Nadleśnictwa Kozienice, w ostatnią sobotę wyruszył na rutynowy leśny patrol. Podczas pełnienia obowiązków zauważył, że przy drodze, w tekturowym pudle, są dwa szczeniaki. Ktoś z całą pewnością je tam porzucił.
– „Leśnik zaopiekował się pieskami. Choć nieufnie spoglądały na znalazcę to z ochotą piły wodę” – relacjonuje Nadleśnictwo Kozienice.

Psy otrzymały nawet imiona – Bezik i Muffinka. O sprawie zawiadomiono schronisko dla bezdomnych psów „Kocham Psisko – Psy do adopcji”, do którego trafiły znalezione szczenięta. Tam szybko otrzymały opiekę i pomoc. W interwencji i procedurze pośredniczyła wolontariuszka Ola.
– „Dziękujemy Panu Krystianowi za okazanie serca i zaopiekowanie się porzuconymi pieskami” – chwali postawę leśnika Nadleśnictwo.

Na szczęście cała historia zakończyła się szczęśliwie. Wczoraj instytucja poinformowała, że szczenięta niemal od razu znalazły nowy dom.
Źródło/Foto: Nadleśnictwo Kozienice, Lasy Państwowe / FB









