Wypadek z udziałem dwóch pojazdów spowodowało dzikie zwierzę, które wtargnęło na jezdnię.
Do tego zdarzenia doszło na drodze krajowej numer 48, w miejscowości Janików. 26-letni mieszkaniec powiatu kozienickiego jechał oplem astrą w kierunku Dęblina, gdy na jezdnię wbiegła sarna.
– W minioną niedzielę (13 sierpnia – przyp. red.) kierujący samochodem osobowym uderzył w sarnę, która odbiła się od pojazdu i uderzyła w jadący przeciwległym pasem motocykl. 44-letni mieszkaniec Warszawy w wyniku tego zdarzenia został przewieziony do szpitala z podejrzeniem złamania nogi – mówi nam asp. szt. Katarzyna Kowalska z Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach.
26-latek z opla nie odniósł obrażeń. Uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Zwierzę nie przeżyło zderzenia z dwoma pojazdami.
Na miejscu, na czas prowadzonych przez funkcjonariuszy czynności, panowały utrudnienia, a ruch odbywał się wahadłowo. Jak podkreśla kozienicka policjantka, okoliczności tego zdarzenia należy jeszcze dokładnie zbadać, ale wstępnie winę za spowodowanie wypadku ponosi dzikie zwierzę.
Przy tej okazji policjanci apelują, aby zwalniać w miejscach, gdzie potencjalnie na jezdnię mogą wtargnąć dzikie zwierzęta. Zwykle ostrzegają nas o tym znaki, ale warto ten fakt brać pod uwagę zawsze, gdy droga wiedzie przez obszary zalesione.










