Rafał w wieku 23 lat stracił rękę wyniku nieszczęśliwego wypadku w pracy. Nauczył się żyć z jedną. Niestety, w tym roku, w kolejnym tragicznym wypadku, stracił drugą rękę.
Rafał Grzeszczak pochodzi ze wsi Domaniewice, koło Nowego Miasta nad Pilicą. Teraz ma 43 lata. Zawsze był radosny, aktywny, chętny do pracy i pomocy. Jest członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej i działa w Radzie Sołeckiej.
Wybuch w kopalni
Jest najmłodszy z trójki rodzeństwa. Jako młody chłopak nie wiązał swojej przyszłości z rolnictwem. Zaczął pracować w pobliskiej kopalni „Dąbrowa”. W listopadzie 2001 roku na terenie jego zakładu pracy doszło do wybuchu. 23-letni wówczas Rafał stracił prawą rękę na wysokości barku.
Nieszczęśliwy wypadek nie pozbawił go jednak chęci życia. Nauczył się biegle posługiwać drugą ręką, przejął gospodarstwo rolne po rodzicach. Prowadzi tam sad, uprawia truskawki. Poznał swoją przyszłą żonę, wziął ślub, a nawet wybudował dom. Wiódł szczęśliwe i normalne życie.
Tragedia w gospodarstwie
Prawie dwadzieścia lat po koszmarnym wypadku, wydarzył się kolejny. 1 czerwca br. Rafał kończył prace porządkowe przy swoich truskawkach. Podczas zwijania włókniny druga ręka mężczyzny została dosłownie urwana. Lekarze długo o nią walczyli, jednak nie udało się jej uratować. Amputowano mu lewą rękę tuż przy łokciu.
Rafał dalej ma szansę na normalne życie. Potrzebna jest specjalna proteza, dzięki której będzie mógł wykonywać podstawowe czynności. W tej chwili rodzina nie ma dużych przychodów. Żona Rafała z dnia na dzień porzuciła pracę, aby zająć się mężem, a gospodarstwo bez codziennej opieki nie przyniesie dochodów.
Jak bez rąk?
Kuzynka mężczyzny założyła w serwisie pomagam.pl zbiórkę charytatywną o wymownej nazwie „Jak bez rąk?”:
„W imieniu całej rodziny, chcielibyśmy zebrać pieniądze potrzebne na wykonanie protezy przynajmniej jednej ręki, a jeśli okaże się to możliwe – dwóch. Orientacyjny koszt protezy miokinetycznej (czyli zapewniającej pełną ruchomość wszystkich stawów dzięki połączeniu z neuronami w mózgu) to kilkadziesiąt tysięcy złotych.”
O wsparcie i pomoc Rafałowi apelują także druhowie z OSP Nowe Miasto Nad Pilicą czy OSP w Grójcu:
Wszyscy, którzy zaangażowali się w zbiórkę dla Rafała wierzą, że i tym razem doskonale poradzi sobie z przeciwnościami losu. Już naprawdę niewiele brakuje do efektu końcowego i prawdopodobnie niebawem mężczyzna będzie mógł normalnie funkcjonować dzięki protezom rąk.
Rodzina i przyjaciele Rafała dziękują za okazane Rafałowi serce i każdą wpłatę na ten cel. Dołożyć cegiełkę od siebie można tutaj: Jak bez rąk? Po utracie drugiej. (link).
Źródło: OSP w Grójcu / FB; pomagam.pl.









