Tajemniczy przedmiot w stawie pod Białobrzegami.
Na prawym brzegu dolnego biegu Pilicy kilometrami ciągną się łąki i pastwiska urozmaicone trzęsawiskami, zagajnikami oraz oczkami wodnymi. Te ostatnie stanowią pozostałości dawnego koryta rzecznego. Wiosną 1914 roku – w następstwie olbrzymiej powodzi – Pilica, na kilkukilometrowym odcinku, przesunęła się kilkadziesiąt/kilkaset metrów na północ. Naturalne stawy o rozmaitej głębokości, mniej lub bardzie zarośnięte, rokrocznie kuszą wędkarzy poszukujących karasi, linów, krasnopiór czy sazanów. Przyzwyczaili się już do obecności nad tymi akwenami czapli, żurawi, łosi, zaskrońców, wydr czy bobrów.
Ale niedawno – podczas kolejnej wizyty nad rybnym stawikiem usytuowanym pomiędzy wsiami Pacew a Korzeń – natknęli się na zanurzony w toni zagadkowy przedmiot.
Trudno ustalić co to jest, ponieważ znaczna jego część jest zanurzona w wodzie. Ponad jej nawierzchnię wystaje jedynie drobny fragment, na dodatek pokryty sianem przez bobry, które najwyraźniej nocą tam harcują. Może to być szafa, kanapa, tapczan, komoda, kredens, biurko, skrzynia, pudło… Niewątpliwie jednak rzecz została zatopiona przez człowieka, któremu zapewne nie chciało się jej transportować do śmietnika.
(TO-RT)









