Raptowny przybór wody w dolnym biegu Pilicy nie powinien doprowadzić do zagrożenia powodzią w powiecie białobrzeskim.
Gwałtowna odwilż, z którą mamy do czynienia w Radomskiem od początku bieżącego tygodnia, spowodowała podniesienie poziomu akwenów w regionie. Na skutek ujemnej temperatury powietrza starorzecza Pilicy przed kilkanaście dni były zamarznięte. Po rozpuszczeniu się lodowej tafli spływa do nich topniejący śnieg, pokrywający grubą warstwą okoliczne pola, pastwiska i łąki. Roztopy częściowo zasilają również główny nurt tej rzeki, wyznaczającej w przeszłości granicę południowego Mazowsza. Jej głębokość systematycznie wzrasta. Jak przypuszczają meteorolodzy, osiągnie stan szczytowy w święta Bożego Narodzenia.
Nie ma jednak zagrożenia powodzią. Może jedynie dojść do lokalnych podtopień nieużytków usytuowanych pomiędzy wsiami: Dębnowola, Osuchów, Przybyszew, Pacew, Góry, Falęcice, Promna i Wola Biejkowska. Wynika to w kilkunastometrowej różnicy poziomu terenów po obydwu stronach rzeki na tym kilkunastokilometrowym obszarze.
– Na wszelki wypadek miejscowe jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych zostały postawione w stan gotowości – potwierdzają w rozmowie z nami druhowie z powiatu białobrzeskiego.
Sytuacja hydrologiczna na tym obszarze jest stale monitorowana.
(TO-RT)









