Melchior, Kacper i Baltazar to patroni święta obchodzonego przez Kościół Katolicki rokrocznie 6. stycznia.
Według mitu do urodzonego w Betlejem dzieciątka wyruszyło jednak czterech mędrców.
„ – Ów zagubiony w mroku dziejów niósł ze sobą dar dla Maryi – trzy kamienie szlachetne. Miał dobre serce, toteż podczas długiej drogi często się zatrzymywał wspierając potrzebujących. Dostrzegając ubóstwo napotkanych ludzi, sprzedał swój drogocenny podarunek, przeznaczając pieniądze na poprawę bytu biedoty. Wkrótce potem zabłądził, gdyż rozświecająca nocą nieboskłon gwiazda betlejemska z czasem straciła blask. Zasmucił się, iż zgubił swoje powołanie, lecz cóż było rozbić. Postanowił żyć skromnie, pomagając ubogim i cierpiącym. Lata mijały, a on służył im najszczerzej jak umiał. Aż w końcu zorientował się, że jest szczęśliwy i zmierza właściwym szlakiem. Zaś zagubiona niegdyś gwiazda świeci w jego sercu.” – wyjaśnia ksiądz Marek Skowroński
Tajemniczych przybyszów ze Wschodu wspomina jedynie ewangelista Mateusz, określając ich słowem „magio” – magowie. Nie oznaczało to wtedy czarnoksiężnika, ale człowieka wykształconego, mającego wpływ na życie kraju, często doradcę władcy, zajmującego się również wyjaśnianiem zjawisk przyrodniczych. Zapewne dlatego późniejsza tradycja mówi o nich: mędrcy. Określenie “królowie” pochodzi dopiero z VI w. i weszło do użytku zapewne pod wpływem słów z Księgi Psalmów: „Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie” (Ps 72, 10-11).
Św. Mateusz określa krainę mędrców Wschodem. W tamtych czasach był to teren obejmujący Persję (dziś Iran), Arabię i Babilonię (obecnie Irak), czyli obszary znajdujące się na wschód od rzeki Jordan. Prezenty, które królowie nieśli ze sobą: złoto, kadzidło i mirra były wyrobami typowymi dla Półwyspu Arabskiego. Stąd wzięła się teza, że jeden z królów przybył właśnie stamtąd.
Ewangelia informuje o trzech darach i stąd, zapewne, wzięło się przekonanie o tercecie monarchów. Tymczasem na starożytnych malowidłach pojawia się od dwóch do dwunastu magów – w katakumbach rzymskich są pochodzące z II i III w. wizerunki przedstawiające dwóch, czterech lub sześciu królów. Tradycja przechowała pamięć o trzech, którym średniowiecze nadało imiona Kacper, Melchior i Baltazar. Dlatego w uroczystość Objawienia Pańskiego na drzwiach domostw pojawia się napis kredą K+M+B.
– „ Po 33. latach od chwili rozpoczęcia swej wyprawy <czwarty mędrzec> usłyszał we śnie nakaz jej kontynuacji. Prowadziło go tajemnicze światło. Niebawem przekroczył bramy miasta, po czym znalazł się w tłumie zmierzającym ku wzgórzu, gdzie stały trzy krzyże. Nad jednym z nich świeciła gwiazda. Spojrzał na przybitego do krzyża człowieka i zrozumiał, że doszedł do krasu swej pielgrzymki, a ów skazaniec jest królem ludzi i zbawieniem świata. Na dłoń mędrca spadły trzy krople krwi Chrystusa. Lśniły bardziej od drogocennych kamienie, które niegdyś niósł dla jego matki” – konkluduje ks. Skowroński
(TO-RT)
Źródło: internet









