Nad Pilicą powstał teledysk. Będzie on emitowany w Skandynawii. Data jego premiery nie jest jeszcze znana.
“Music for my beloved Sylvia” to projekt polskiego kompozytora, aranżera, multiinstrumentalisty (przede wszystkim pianisty) Zbigniewa Ładysza. Lidera formacji Big Zbig i Zbig Ladysz Group.
– Ten 55-letni muzyk, młodszy syn światowej sławy śpiewaka, bas – Bernarda, od niemal ćwierćwiecza mieszka i tworzy za granicą. Jest absolwentem dwóch fakultetów warszawskiej Akademii Muzycznej. Zajmuje się tworzeniem opraw dźwiękowych do reklam, przedstawień teatralnych oraz programów telewizyjnych. Prowadzi także działalność pedagogiczną i koncertową. Ma w dorobku kilka płyt. Hołduje głównie muzyce klasycznej, ale też rockowi – z wyjątkiem stylu punk, którego jest zagorzałym przeciwnikiem. Obecnie dla jednej z krajowych stacji telewizyjnych przygotowuje program pt. “Przeboje mistrzów” – wyjaśnia dziennikarz muzyczny, Maciej Balcerzak.
W ostatnich dniach Ładysz wraz z ekipą filmowa zrealizował kilka sekwencji do videoklipu promującego swoją najnowsza płytę. Jej tytuł nie jest dziełem przypadku. Wyraża uczucie – tlące się w artyście od ponad 30 lat – dla pewnej polskiej aktorki, która dopiero od niedawna jest ponownie stanu wolnego. Czy nuty zawarte na albumie może traktować niczym pierścionek zaręczynowy?
Zdjęcia powstawały w okolicy wsi Pacew, gdzie twórca nierzadko spędzał – w ubiegłym stuleciu – okres kanikuły, a obecnie zagląda tam podczas wizyt w ojczyźnie, celem zakupów sałaty z plantacji Renaty Mackiewicz. Kadry kręcono zarówno pośród porośniętych mieszanymi lasami zboczach nad Pilicą, jak również na budzących się do przyrodniczego żywota pastwiskach, łąkach i zagajnikach, położonych na przeciwległym brzegu tej wartkiej rzeki.
(TO-RT)









