Przy tamtejszym kościele parafialnym, pod wezwaniem św. Teresy, stoi pomnik księdza Franciszka Rosłańca. Pochodzącego z tego miasta kapłana, pedagoga i męczennika.
– Urodził się w Wyśmierzycach – rok 1889 – w rodzinie chłopskiej. W tej miejscowości ukończył szkołę powszechną. Naukę łączył z pomocą rodzicom w pracach gospodarskich. Za namową lokalnego proboszcza, który zwrócił uwagę na zdolności edukacyjne chłopca, wysłano nastolatka do radomskiego gimnazjum. Zamieszkał tam na stancji i zdał maturą. Po jej uzyskaniu wstąpił do sandomierskiego seminarium – opowiada ksiądz Marek Skowroński.
Następnie Rosłaniec studiował w Rzymie – Uniwersytet Gregoriański oraz Papieski Instytut Biblijny. We Włoszech został również – w roku 1914 – wyświęcony na kapłana.
– Powróciwszy do niepodległej już ojczyzny podjął pracę pedagogiczną na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie przez dwie dekady prowadził zajęcia, pełniąc dwukrotnie stanowisko dziekana i otrzymując tytuł profesorski. Jego spuścizna naukowa obejmuje 33 pozycje. Zyskał miano wybitnego biblisty i rekolekcjonisty. Angażował się również w życie społeczno-polityczne. Sympatyzował z Narodową Demokracją. Potępiał zamach majowy Józefa Piłsudskiego oraz krytykował rządy sanacji – dodaje ksiądz Skowroński.
Jesienią 1939 roku – w okupowanej przez Niemców Warszawie – kładł podwaliny pod potajemne nauczanie akademickie. 12 listopada 1939 został aresztowany. Po półrocznym pobycie w więzieniu na Pawiaku trafił do obozów koncentracyjnych. Najpierw w Sachsenhausen, a potem Dachau. W obu prowadził tajną działalność duszpasterską. W październiku 1942 roku hitlerowcy zagazowali go spalinami samochodowymi.
13 czerwca 1999 roku ksiądz Rosłaniec znalazł się pośród 108 męczenników beatyfikowanych przez papieża Jana Pawła II.
(TO-RT)









