Właściciele domków letniskowych pod Chynowem mogą odetchnąć z ulgą, bowiem krążący po okolicy włamywacz został namierzony i aresztowany przez dzielnicowego z Chynowa.
W lutym i marcu br. do funkcjonariuszy z Chynowa docierały kolejne zawiadomienia o włamaniach i kradzieżach z domków letnich w okolicach tej miejscowości. Z posesji ginęły cenne przedmioty, w tym m.in. elektronarzędzia, rowery czy butle gazowe. Straty właściciele wycenili na około 11 tysięcy złotych, a jeszcze nie jest jasne, czy inne osoby, które w okresie zimowym nie odwiedzają swoich letnisk, również nie padły ofiarami złodzieja – włamywacza.
Na trop przestępcy wpadł dzielnicowy.
– Na podstawie zebranego materiału dzielnicowy z Chynowa ustalił, że sprawcą tych wszystkich włamań z kradzieżami może być mieszkaniec tej samej gminy. W minioną niedzielę funkcjonariusz zatrzymał podejrzanego 38-latka – relacjonuje nadkom. Agnieszka Wójcik z Komendy Powiatowej Policji w Grójcu.
Mundurowi zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu aż pięciu zarzutów dotyczących kradzieży z włamaniem. We wtorek sąd, działając na wniosek grójeckiej prokuratury zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi on w areszcie. Co istotne, mężczyzna niedawno wyszedł z więzienia, w którym przebywał za podobne przestępstwo. Dlatego teraz kara może być o wiele surowsza. Za czyn, którego się dopuścił w warunkach recydywy grozi mu nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Ale na tym nie koniec sprawy, bo jak wspominaliśmy, właściciele innych domków mogą nawet nie widzieć o tym, że ktoś się włamał lub że coś zginęło z posesji.
– Funkcjonariusze nie wykluczają, że 38-latek mógł dokonać też innych przestępstw – jest to tematem trwającego postępowania. Sprawa ma więc charakter rozwojowy – informuje nadkom. Agnieszka Wójcik z grójeckiej policji.









