W tej sprawie nadal pozostaje więcej pytań, niż odpowiedzi. Najważniejsze jednak jest to, że dzięki postawie rodziców uczniów szkoły przy ul. Miłej mężczyzna już nie stwarza zagrożenia dla otoczenia.
Z początkiem roku w mediach społecznościowych, na jednym z lokalnych radomskich profilów, pojawiła się niepokojąca informacja. Chodziło o mężczyznę śledzącego, prześladującego i dopuszczającego się naruszenia nietykalności dzieci ze szkoły przy ul. Miłej w Radomiu.
„Chodzi za młodym 13latkiem i go śledzi. Pierwszym razem chrześniak był z kolegą, kiedy bohater ze zdjęcia zarzucił mu za głowę sznurek i próbował przytrzymać. Chłopak na szczęście się uwolnił. Sprawa dwukrotnie zgłaszana na policję, jednak ta bardzo opieszale wymiguje się z pomocy i interwencji, tłumacząc się niską szkodliwością” – opisuje anonimowo sytuację użytkownik Facebooka.

Dodatkowo mieszkaniec Radomia opisywał, że mężczyzna często jest widywany w okolicach szkolnego boiska i to nie jedyna sytuacja, gdy zaczepiał dzieci. Zaniepokojeni rodzice zgłosili sprawę dyrekcji szkoły oraz na policję. Dzieci również zostały ostrzeżone o zagrożeniu. Opublikowano również zdjęcie podejrzanego, zrobione z daleka.
Pojawiły się głosy, że mężczyzna jest znany mieszkańcom okolicy. Podobnych czynów miał się dopuszczać od lat.

W końcu, po burzliwych dyskusjach, grupa rodziców zebrała się i postanowiła zatrzymać mężczyznę. Na miejsce wezwano policjantów. W oświadczeniu Komendy Miejskiej Policji w Radomiu czytamy, że człowiek ten „został odizolowany”. Funkcjonariusze poinformowali też, że rodzice dzieci złożyli już służbom oficjalne zawiadomienia.
Poniżej publikujemy w całości oświadczenie KMP w Radomiu:
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE MĘŻCZYZNY POJAWIAJĄCEGO SIĘ W REJONIE SZKOŁY NA UL. MIŁEJ W RADOMIU
W ostatnim czasie za pośrednictwem portali społecznościowych pojawiły się informacje dotyczące niepokojącego zachowania mężczyzny, który w rejonie szkoły podstawowej na ul. Miłej w Radomiu ma obserwować i chodzić za dziećmi. Mężczyzna ten został odizolowany w szpitalu.
Policjanci z Komisariatu Policji I w Radomiu podjęli działania w związku z pojawiającymi się sygnałami dotyczącymi mężczyzny, który ma obserwować i chodzić za dziećmi w rejonie szkoły podstawowej na ul. Miłej w Radomiu. 30-letni mężczyzna został wylegitymowany w pobliżu szkoły, a ze względu na jego zachowanie wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. Następnie decyzją lekarza mężczyzna został odizolowany w szpitalu.
Po tej sytuacji rodzice dzieci, których dotyczyły zdarzenia złożyli oficjalne zawiadomienia. Obecnie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód w Radomiu wyjaśniane są okoliczności tych zdarzeń.
Na chwilę obecną 30-latek przebywa w szpitalu. W sprawę zaangażowała się radomska prokuratura. Jednak na jej stanowisko trzeba poczekać do przyszłego tygodnia.









