Radomiak Radom zremisował u siebie 1:1 w meczu pierwszej kolejki PKO BP Ekstraklasy z Miedzią Legnica. Gospodarze doprowadzili do wyrównania w 81. minucie meczu po trafieniu Dawida Abramowicza, wykorzystując fakt gry w przewadze.
Radomiak Radom w niedzielę zainaugurował nowy sezon PKO BP Ekstraklasy. Rywalem radomskiej drużyny był beniaminek Miedź Legnica. Ekipa z województwa dolnośląskiego wygrała rozgrywki poprzedniego sezonu na poziomie I ligi, tym samym powtarzając wynik Radomiaka z sezonu 2020/21.
Na trybunach stadionu przy ul. Narutowicza 9 w Radomiu zasiadło 4120 kibiców. Przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy pamięć Krzysztofa Smulskiego – zasłużonego działacza i przewodniczącego Komisji Licencyjnej PZPN oraz Ryszarda Swata – kolarza i trenera sekcji kolarskiej Radomiaka Radom.
Bezbarwna pierwsza połowa
Początek spotkania należał do gości. Już w 2. minucie po ofensywnej akcji piłka trafiła do Chuci, a ten uderzył mocno, jednak świetną interwencją popisał się Gabriel Kobylak. Trzy minuty później doszło do pierwszej kontrowersji. Gracz Radomiaka – Filipe Nascimento upadł w polu karnym. Gospodarze domagali się jedenastki, jednak sędzia sprawdził tę sytuację w systemie VAR i nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.
Gospodarze kontynuowali ataki i w 11. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Świetne dośrodkowanie ze skrzydła w pole karne Miedzi trafiło do Raphaela Rossiego, ten uderzył mocno, ale minimalnie niecelnie. Radomiak miał wyraźną przewagę, ale nie potrafił jej udokumentować golem. Swoją okazję miał również nowy zawodnik radomskiej drużyny – Roberto Alves, ale z rzutu wolnego trafił piłką w mur. Goście ratowali się faulami, w konsekwencji czego żółte kartki w pierwszej połowie obejrzeli Nemanja Mijuskovic i Chuca. Ostatecznie po pierwszych 45 minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.
Piękne gole
Drugą odsłonę aktywnie rozpoczął Radomiak. Po kilku minutach groźną akcją odpowiedziała jednak Miedź. W 51. minucie Chuca zdecydował się na strzał z dystansu, jednak świetną interwencją popisał się Kobylak. Minutę później Nascimento dostał piłkę w polu karnym Miedzi, ale uderzył wprost w bramkarza.
W 53. minucie padła pierwsza bramka w meczu. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska piłka trafiła do Macieja Śliwy, a ten cudownym strzałem przewrotką wpakował piłkę do bramki rywali. Z pewnością bramka ta będzie kandydować do miana trafienia kolejki, a może i całego sezonu PKO Ekstraklasy!
Miedź wyszła na prowadzenie, jednak od 58. minuty gości czekało trudne zadanie. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Mijuskovic. Radomiak już po kilku minutach mógł wykorzystać fakt gry w przewadze. W 67. minucie Alves miał okazję do wyrównania, ale gracz gospodarzy trafił tylko w słupek bramki rywali. Ten sam zawodnik miał kolejną dogodną sytuację, niemal dziesięć minut później. Alves egzekwował rzut wolny, po wcześniejszym faulu na Michale Feliksie przed polem karnym Miedzi. Szwajcarski piłkarz portugalskiego pochodzenia, podobnie jak w pierwszej połowie trafił jednak tylko w mur.
Ataki gospodarzy przyniosły jednak wymierny skutek w 81. minucie. Dawid Abramowicz otrzymał piłkę po lewej stronie boiska, a następnie wpadł w pole karne i potężnym strzałem w samo okienko bramki pokonał Pawła Lenarcika.
Radomiak próbował pójść za ciosem i przechylić szalę na swoją korzyść. Gospodarze atakowali, w doliczonym czasie gry szansę miał Mateusz Grzybek, ale nie trafił w bramkę po uderzeniu piłki głową. Wynik meczu już się nie zmienił i Radomiak pierwszy mecz nowego sezonu zakończył remisem.
Radomiak Radom – Miedź Legnica 1:1 (0:0)
Dawid Abramowicz 81 – Maciej Śliwa 53
Radomiak: Kobylak – Grzybek, R. Rossi, Cichocki, Abramowicz – Łukasik, Cele, F. Nascimento (56. Feliks) – Leandro (68. Semedo), Alves, Machado (56. Pik).
Miedź: Lenarcik – Matynia, Matuszek, Henriquez, Chuca (59. Gulen), Dominguez, Aurtenetxe, Zapolnik, Mijusković, Śliwa, Gammelby.
Żółte kartki: Leandro – Mijusković, Chuca.
Czerwona kartka: Mijusković.
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Widzów: 4120.
Źródło: gol24.pl, radomiak.pl









