W piątek i sobotę w Radomiu polskie tenisistki powalczą z Rumunkami w meczu o prawo gry w turnieju finałowym Billie Jean King Cup.
Nasze zawodniczki wystąpią na czele z Igą Świątek – obecną liderką rankingu WTA – oraz zajmującą w nim 58. miejsce Magdą Linette. Trzecią z Polek sklasyfikowanych w czołowej setce (na 87. miejscu) jest Magdalena Fręch. W kadrze znalazły się też Maja Chwalińska i Alicja Rosolska.
Turniej finałowy BJKC, z udziałem 12 drużyn, odbędzie się w dniach 8-13 listopada w nieznanym jeszcze miejscu. Oprócz Belgii, pewne udziału w nim są również ubiegłoroczne finalistki – Szwajcarki, Australijki, które zastąpiły Rosjanki, a także Słowaczki. Siedem drużyn wyłonią nadchodzące baraże: Włochy – Francja, USA – Ukraina, Czechy – Wielka Brytania, Kazachstan – Niemcy, Kanada – Łotwa i Holandia – Hiszpania. Polska, jako drużyna nierozstawiona, miała szczęście w losowaniu, ponieważ Rumunia to najniżej sklasyfikowany zespół spośród rozstawionych.
Rumunki przybyły do Radomia w mocno rezerwowym składzie. Bez Simony Halep oraz czterech innych zawodniczek z najlepszej setki zestawienia: Sorany Cirstei, Eleny-Gabrieli Ruse, Jaqueline Cristian i Any Bogdan. Wystąpią Irina-Camelia Begu, Mihaela Buzarnescu, Andreea Prisacariu i Andreea Mitu
Mecz Polska – Rumunia będzie pierwszym międzynarodowym wydarzeniem w niedawno otwartym Radomskim Centrum Sportu, którego trybuny mogą pomieścić 5000 kibiców. Rywalizacja rozpocznie się w piątek o godz. 13. Pierwszego dnia zostaną rozegrane dwa mecze singlowe, w których liderki drużyn zmierza się z “drugimi rakietami” ekipy przeciwnej. Natomiast w sobotę o godzinie 11.00 spotkają się czołowe zawodniczki obydwu zespołów, a po nich na kort wyjdą niżej notowane. Jeżeli będzie remis 2:2, to kibice obejrzą mecz deblowy.
(TO-RT)
Źródło: pzt.pl. internet









