Cerrad Enea Czarni Radom 2022 rok rozpoczęli od niespodziewanego zwycięstwa. Klub z Radomia wygrał w stolicy 3:2 z Projektem Warszawa. Wynik jest tym bardziej godny podziwu, że Czarni przegrali dwa pierwsze sety spotkania.
Zdecydowanym faworytem środowego spotkania w Arenie Ursynów był Projekt Warszawa. Świadczyła o tym nie tylko wyższa pozycja w tabeli warszawskiego klubu, ale także wyniki ostatnich spotkań. Do tego warto pamiętać, że w ostatnim meczu pomiędzy tymi drużynami Projekt wygrał w Radomiu w trzech setach.
Pierwszy punkt w środowym meczu zdobył Jose Ademar Santana, ale cztery kolejne akcje padły łupem gospodarzy. Dzięki dobrym zagrywkom wspomnianego Santany goście zyskali pięciopunktową przewagę w połowie pierwszego seta. Projekt szybko jednak zniwelował stratę, doprowadzając do stanu 18:18. Po asie serwisowym Bartłomieja Lemańskiego, Cerrad Enea Czarni Radom mieli piłkę setową. Wojskowi popełnili jednak błędy własne, a najbardziej kosztowna była pomyłka Santanty, który dotknął siatki. Ostatecznie Projekt wygrał pierwszą partię 28:26.
Druga odsłona toczyła się przy wyraźnej przewadze drużyny z Warszawy. Do stanu 11:10 Czarni dotrzymywali kroku rywalom, później jakość ich gry wyraźnie spadła. Po dwóch asach serwisowych Bartosza Kwolka było już 16:11. Mimo braku Andrzeja Wrony, Projekt dobrze prezentował się również w bloku. W końcówce gospodarze kontrolowali sytuację. Kwolek atakiem po prostej wywalczył piłkę setową. Po chwili dzięki punktowemu blokowi gospodarze zwyciężyli w drugim secie 25:19.
Rezerwowy bohaterem Czarnych
Trzecią partię dobrze rozpoczęli radomianie. Goście prowadzili już 7:4 i 12:7. Na sytuację na parkiecie starał się reagować trener gospodarzy – Andrea Anastasi, ale nie przyniosło to efektu. W drużynie z Radomia kapitalną zmianę dał Paweł Rusin, który jak się później okazało został bohaterem całego spotkania. Zawodnik ten dzięki asom serwisowym zapewniał swojemu zespołowi przewagę. Do tego doszło jeszcze słabe przyjęcie Projektu, co sprawiło że niespodziewanie trzeci set padł łupem gości. Czarni wygrali tę partię 25:17.
Siatkarze z Radomia z animuszem rozpoczęli również kolejnego seta, jeszcze jednym asem popisał się Rusin. Szybko jednak do głosu doszli gospodarze, którzy zyskali trzypunktową przewagę – 7:4. Znów jednak w polu zagrywki błysnął Rusin, co sprawiło, że na tablicy widniał wynik 12:12. Przez pewien czas oglądaliśmy wyrównaną walkę, a w końcówce przewagę uzyskali gospodarze, prowadząc już 20:16. Goście i tym razem odrobili jednak straty, gdy dwukrotnie zablokowali Igora Grobelnego. Wynik 23:23 zapowiadał ciekawą końcówkę. Seta rozstrzygnęła rywalizacja na przewagi, którą na korzyść radomian rozstrzygnęły autowe ataki Grobelnego i Dusana Petkovicia.
Pierwszy tegoroczny mecz PlusLigi zakończył się więc tie-breakiem. Po początkowej przewadze drużyny z Radomia, gospodarze odrobili straty i po ataku Petkovicia mieli minimalną przewagę przy zmianie stron – 8:7. Końcówka przyniosła sporo emocji, ale też błędów własnych po obu stronach. Błąd Jana Fornala w ataku dał rywalom piłkę meczową Czarnym. Później zagrywkę zepsuł Aleksander Berger, ale skuteczny atak Rusina zakończył mecz . Czarni wygrali piątą partię 15:13 i cały mecz 3:2, sprawiając tym samym dużą sensację.
Po spotkaniu w Warszawie, Cerrad Enea Czarni Radom dopisali do swojego dorobku 2.punkty, dzięki czemu awansowali w ligowej tabeli z 12.lokaty na 9. miejsce w PlusLidze. Kolejnym przeciwnikiem Cerrad Enea Czarnych Radom będzie na wyjeździe Grupa AZOTY ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.
Projekt Warszawa – Cerrad Enea Czarni Radom 2:3 (28:26, 25:19, 17:25, 24:26, 13:15)
MVP: Paweł Rusin (Cerrad Enea Czarni Radom)
Projekt Warszawa: Kowalczyk (11), Kwolek (17), De Haro (4), Nowakowski (11), Petkovic (17), Grobelny (11), Wojtaszek (libero) oraz Blankenau, Fornal (2), Superlak (1), Janikowski
Cerrad Enea Czarni Radom: Kędzierski, Lemański (9), Berger (16), Faryna (15), Parkinson (12), Santana (6), Masłowski (libero) oraz Firszt (1), Gąsior, Rusin (14)
Źródło: www.wksczarni.pl, Internet








