O kierowcy, który w ostatnią niedzielę wręcz staranował 10 aut stojących na parkingu przy ul. Słowackiego w Radomiu było głośno nie tylko w lokalnych mediach. Teraz nieodpowiedzialny mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty za swoje czyny.
W niedzielę przed hotelem przy ul. Słowackiego w Radomiu pijany kierowca rozbił 10 stojących pojazdów. Całą sprawę szeroko opisywaliśmy (link).
W poniedziałek 36-latek usłyszał dwa prokuratorskie zarzuty – jazdy w stanie nietrzeźwości i uszkodzenia mienia. Jak informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu – Agnieszka Borkowska oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów, złożył wyjaśnienia, z których wynika, że samego przebiegu zdarzenia nie pamięta. Zastosowano wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe w wysokości 15 tysięcy złotych
Mężczyzna nie tylko był pijany (miał 2,5 promila alkoholu w organizmie), ale również prowadził pojazd bez dokumentów, gdyż w przeszłości zatrzymano mu prawo jazdy. Pobrano mu krew do badania na obecność środków psychoaktywnych.
Oskarżonemu grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: www.rdc.pl, Internet









