W mijającym tygodniu głośno było o braku wody, w jednym z ulubionych miejsc rekreacji mieszkańców Radomia, a więc w zalewie na Borkach. Powodem tego stanu rzeczy są słabe uszczelki przy głównym jazie.
Jak tłumaczy specjalista do spraw Programu LIFE Michał Zdybiewski już podczas odbioru zbiornika w czerwcu dostrzeżono nieszczelności. Jaz przeciekał ze względu na źle zamontowane lub źle wyłożone uszczelki jazu głównego.
„Zbiornik był już wypełniony, rozpoczął się sezon kąpieliskowy więc nie chcieliśmy spuszczać wody. Zapowiedzieliśmy, że jesienią rozpoczniemy prace serwisowe” – powiedział Michał Zdybiewski.
Wodę spuszczono w celu przeprowadzenia naprawy. Podczas tego procesu ukazały się w zalewie rośliny, miejscami w bardzo dużych ilościach Do wymiany uszczelek zobowiązano wykonawcę modernizacji zalewu. Prace planowo miały zakończyć się do niedzieli.
Stan zalewu w ostatnich dniach niepokoił nie tylko mieszkańców, ale także skomplikował sprawę “Radomskim Morsom”, którzy w weekend inaugurować sezon. Ostatecznie miłośnicy zimnych kąpieli spotkali się w niedzielę o godz. 12 na zalewie Siczki w Jedlni-Letnisku.
Przypomnijmy, że zalew na Borkach kilka miesięcy temu został odnowiony, zmodernizowany i oczyszczony. Koszt robót wyniósł blisko 6 milionów złotych. W tym wypadku również nie obyło się bez problemów, gdyż prace się przedłużały, a wodę ze zbiornika spuszczono już w 2018 r. Ostatecznie mieszkańcy mogli się kąpać w akwenie od 1 lipca br.
Źródło: www.rdc.pl, Internet









