Radom to nie Mazowsze.
– Miasto wprawdzie należy do województwa zwanego mazowieckim, lecz nie do Mazowsza – krainy historycznej – a nie współczesnej jednostki administracyjnej. Położony jest w Małopolsce, tak jak Częstochowa czy Kielce, chociaż każde z tych grodów znalazło się w innym województwie, a żadne w małopolskim. Małopolska i Mazowsze to prowincje wyznaczone terytorialnie w średniowieczu. O ustalonych granicach, które ulegały od tego czasu jedynie kosmetycznym korektom. Byt tych ziem ustał wraz z rozbiorami I Rzeczpospolitej. Południowy skraj Mazowsza wciąż wyznacza bieg Pilicy. – mówi historyk, dr Jacek Koziatek.
„Mazowizacja” Radomia jest uwypuklana poprzez nazewnictwo. Począwszy od pasma regionalnego TVP, poprzez „Mazowieckie” Centrum Sztuki Współczesnej i „Mazowiecki” Szpital Specjalistyczny na Józefowie, skończywszy na tablicach mówiących o unijnym dofinansowaniu z czerwonym logotypem „Mazowsze. Dochodzą do tego mylące informacje w bedekerach.
Problem mylnego nazewnictwa geograficznego występuje w skali kraju. Na przykład w województwie śląskim od kilku lat – bezskutecznie – trwa społeczna akcja na rzecz zmiany jego nazwy na „śląsko-dąbrowskie”. Bo przecież Częstochowa, Zawiercie, Będzin, czy Sosnowiec to Zagłębie Dąbrowskie. Z obszarowym chaosem poradzono sobie za to w kujawsko-pomorskim, honorując dwie główne części terytorium – Bydgoszcz z Kujawami oraz Toruń z Prusami Królewskimi stanowiącymi południowy fragment Pomorza. Oba miasta stały się równorzędnymi jednostkami administracyjnymi.
Natomiast w województwie mazowieckim region radomski pozostaje niejako elementem obcym. Jak z tego wybrnąć? That is the question…
(TO-RT)
Źródło: internet









