Bezdomni sprzątali groby na cmentarzu przy ulicy Limanowskiego. Zajęli się zaniedbanymi pomnikami, którymi od lat nikt się nie opiekuje.
Mogiły porządkowało kilku mężczyzn, korzystających ze schroniska i noclegowni. Wspólną akcję bezdomnym zaproponowali Streetworkerzy Caritas Diecezji Radomskiej. Liczą, że dzięki tej inicjatywie ich podopieczni pomyślą o odnowieniu kontaktów ze swoimi rodzinami.
– „To jest też chwila refleksji, modlitwy, zastanowienia się też nad tymi takimi poplątanymi losami rodzinnymi, bo my motywujemy do odnawiania kontaktów z rodziną. Takie prace i to święto zmarłych jest też taką chwilą refleksji, żeby mój grób kiedyś tak nie wyglądał” – podkreśla Dagmara Kornacka, streetworkera Caritas.
Bezdomni na co dzień zajmują się sprawami bytowymi, a więc tym gdzie spać i co zjeść. Porządkowanie grobów to dla nich okazja do zrobienia czegoś szlachetnego dla innych, co stanowi jeden z kroków do wyjścia z bezdomności.
– „Są groby, o które nie ma kto zadbać, jeśli my tego nie zrobimy, to ci ludzie pozostają totalnie bez pamięci. Każdemu człowiekowi należy się szacunek i pamięć” – zaznaczył jeden z uczestników akcji.
Bezdomni zadbali o cztery mogiły, ale wkrótce mają zająć się kolejnymi. Pojawiają się plany, by każdy z nich na stałe wziął pod opiekę zaniedbany grób.
Źródło: warszawa.tvp.pl









