Zwoleński patrol musiał ścigać ulicami miasta kierującego busem. Auto zatrzymało się dopiero po uderzeniu w inny pojazd.
Do wydarzeń, które mogły skończyć się tragicznie, doszło we wtorek, 28 września. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji ze Zwolenia podczas rutynowego patrolu zauważyli wieczorem na ul. Kopernika busa, który nie zasygnalizował manewru skrętu. Patrol postanowił więc zatrzymać kierującego samochodem. Niestety kierowca nie zareagował na sygnały nakazujące zatrzymania się pojazdu i gwałtownie przyspieszył.
– „Wówczas rozpoczął się pościg ulicami Zwolenia. Kierowca renaulta w panice podczas ucieczki uderzył w stojące BMW na światłach i zakończył swoją jazdę” – relacjonuje asp. Krzysztof Gregorczyk.
Kierujący busem został zatrzymany. Jak się okazało, był nim 64-letni mieszkaniec powiatu zwoleńskiego, który w wydychanym powietrzu miał 1,5 promila alkoholu. Jego pojazd został odholowany na policyjny parking, a on sam zatrzymany za popełnienie przestępstw i wykroczeń drogowych. Teraz stanie przed sądem za: jazdę w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli drogowej i spowodowanie kolizji. Grozi mu wysoka kara grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 15 lat lub kara pozbawienia wolności do 5 lat.
Źródło: KPP Zwoleń, mazowiecka.policja.gov.pl









