Cerrad Enea Czarni Radom w pierwszym meczu rundy rewanżowej PlusLigi przegrał, po emocjonującym pojedynku, z LUK-iem Lublin 2:3. Radomianie ciągle czekają na pierwsze zwycięstwo w hali Radomskiego Centrum Sportu.
Piątkowy mecz w Radomiu zapowiadał się ciekawie. Czarni w pierwszym meczu sezonu pokonali na wyjeździe drużynę z Lublina 3:2. Było to jedno z dwóch dotychczasowych zwycięstw drużyny z Radomia.
Początek meczu należał do Czarnych. Niezwykle długą wymianę na korzyść gospodarzy w pierwszej akcji zakończył Sebastian Warda. Wojskowi przez chwilę utrzymywali dwupunktową przewagę. Gospodarze mogli nawet wygrywać więcej, ale ważnych akcji nie kończył Mauricio Borges. LUK jednak szybko wyrównał (5:5) po skutecznym bloku na Pawle Rusinie. Przy stanie 9:8 w polu serwisowym stanął Wiktor Nowak. Dzięki jego dobrym zagrywkom, a także skończonej kontrze przez Borgesa, Czarni wyszli na prowadzenie 11:8. Gospodarze utrzymywali przewagę, a po skutecznym ataku Wardy wygrywali już 14:10. Drużyna z Lublina nie mogła zmniejszyć dystansu do gospodarzy. Przy stanie 19:16 w trudnej sytuacji ważną kontrę po technicznym zagraniu skończył Rusin. Wydawało się, ze gospodarze pewnie zmierzają po zwycięstwo w pierwszym secie, jednak podczas zagrywki Jeffreya Jendryka zdarzył im się przestój. LUK odrobił część strat i przegrywał już tylko 21:20. W tej sytuacji czas wziął trener Czarnych – Paweł Woicki. Nie przyniosło to jednak spodziewanego efektu, bo po udanej kontrze LUK wyrównał stan meczu na po 22. Czarni jednak nie załamali się takim obrotem spraw. Po dobrej zagrywce Wardy piłka przeszła na stronę radomian, co wykorzystał skutecznym atakiem Bartłomiej Lemański. Czarni na swoją korzyść rozstrzygnęli ostatnią akcję premierowej odsłony. Atakował Damian Schulz, goście podbili piłkę, ale w wyniku nieporozumienia wylądował ona w polu lublinian.
Niesamowity przebieg drugiego seta
Drugiego seta bardzo dobrze zaczął LUK. Po serwisach Jana Nowakowskiego i błędach zawodników z Radomia goście zdobyli pierwszych osiem punktów z rzędu! Czarni grali bardzo słabo, co bezlitośnie wykorzystywali rywale. W pewnym momencie było już 12:1 na korzyść drużyny z Lublina. Czarni po dobrych zagrywkach Nowaka odrobili część strat przegrywając 5:12. LUK nie dawał jednak szans gospodarzom, cały czas utrzymując bezpieczny dystans. Co prawda Czarni próbowali jeszcze walczyć i po bardzo dobrych zagrywkach Lemańskiego przegrywali 10:16. Na boisko wszedł Matthew West, który niedawno dołączył do drużyny z Radomia. Czarni mieli dużą stratę, ale ambitnie punktowali i w pewnym momencie przegrywali już tylko 19:23. LUK nie dał sobie jednak wydrzeć przewagi i wygrał drugą partię.
Trzeciego seta bardzo dobrze zaczęli Czarni. Gospodarze prowadzili 4:1 po atakach Schulza, Lemańskiego i Rusina. LUK szybko przystąpił do odrabiania strat. Gościom pomogła dobra zagrywka Marcina Komendy. Po chwili było już 6:4 na korzyść lublinian. LUK nie utrzymał jednak długo przewagi. Goście popełnili błąd w ataku, a gdy asem serwisowym popisał się Schulz, to na tablicy wyników było już 9:9. Lublinianie ponownie odskoczyli, po kilku skutecznych atakach, wychodząc na prowadzenie 14:11. Sytuacja się jednak zmieniała jak w kalejdoskopie. Najpierw po dobrych zagrywkach Nowaka gospodarze wyrównali stan meczu 14:14. Po chwili jednak to LUK zdobył cztery punkty z rzędu. Kosztowny błąd w tej fazie meczu w ataku popełnił Schulz. LUK tym razem nie popełniał błędów i pewnie punktowała drużyna z Lublina. Goście wygrywali m.in. 19:15, a potem 21:16. Przy stanie 22:17 asem serwisowym na korzyść gości popisał się Szymon Romać. Stało się jasne, że Czarnym bardzo trudno będzie odwrócić losy trzeciej partii. Lublinianie szybko pozbawili złudzeń radomian. Dwa ataki Jendryka sprawiły, ze trzeciego seta pewnie wygrał LUK.
Powtórka z meczu z Lublina?
Czwartego seta dobrze zaczęli Czarni, którzy po ataku Mauricio wygrywali 4:1. Po chwili doszło do powtórki z poprzedniej partii i goście doprowadzili do wyrównania 4:4. Gospodarze nie podłamali się takim obrotem spraw. Czarni po punkcie zdobytym dzięki wideo weryfikacji, a później skutecznemu blokowi Lemańskiego prowadzili 7:4. Świetnie sobie w tym fragmencie meczu radził Schulz, który trudne akcje i sytuacyjne piłki. Po bardzo dobrej zagrywce Lemańskiego Czarni wygrywali już 10:6. Cały czas bardzo dobrze na parkiecie radził sobie Schulz, dzięki czemu radomianie powiększali przewagę. Lublinianie w końcówce odrobili część strat i przy stanie 24:20 dla radomian, zdobyli dwa punkty z rzędu. Seta zakończył jednak skutecznym atakiem Rusin.
Początek tie-breaka był wyrównany. Żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć przewagi, przez co utrzymywał się wynik remisowy. Dzięki dwóm atakom Nicolasa Szerszenia to LUK pierwszy objął dwupunktowe prowadzenie 6:4. Goście zaczęli z czasem seryjnie punktować. Świetnie zagrywał Romać, co sprawiło, że goście prowadzili 12:5. Później jeszcze asa dołożył Szerszeń i goście mieli piłkę meczową przy stanie 14:7. Pierwszą piłkę radomianie obronili, ale drugiej już nie, dzięki czemu lublinianie pewnie wygrali w decydującej partii.
Cerrad Enea Czarni Radom – LUK Lublin 2:3 (25:23, 21:25, 18:25, 25:22, 8:15)
MVP: Szymon Romać (LUK Lublin)
Źródło: inf. własne







![Radom: Zwycięzcy Radom Fashion Show [Galeria]](https://radomskie.info/wp-content/uploads/2022/08/301987854_460600429430458_8019714692718878241_n_Easy-Resize.com_-360x180.jpg)

